misia0192 skoki skokami ale musisz zacząć odzwyczajać od zasypiania uwiązanego do Ciebie ty z nim jesteś najlepiej go znasz i wyczuwasz, ja bym polecała nie biec od razu jak zapłacze tylko odczekać kilka sekund z czasem dłużej, mój w dzień spal w leżaczku lubił być ze mną w jednym pomieszczeniu
Nie zgadzam się w żadnej mierze.
misia nie da się dziecka 'nauczyć' spać przy piersi z kilku powodów. Ono przy Tobie najlepiej zasypia po prostu- nosiłaś dzieciaczka pod sercem przez 9 mieisęcy, zna Twój zapach, słyszy bicie Twego serca, które reguluje również prace jego organizmu. Czuje się najbezpieczniej na świecie. Ono to wiedziało jak się urodziło, Ty na prawdę nie musiałaś go tego uczyć

W mleku matki znajdują się substancje, które ułatwiają zasypianie, dodatkowo ssanie też działa usypiająco. Myślisz, że dlaczego tak to wymyśliła natura? Żeby zagrać matkom na nosie? Nie! Bo to dla dziecka (a wg wielu także dla matki- tak, tak! dla matki, wiem co mówię

) najlepsze i najwygodniejsze
Zaręczam Ci na swoim przykładzie, że dzieci prędzej czy później zaczynają zasypiać same nawet bez sławnych treningów, a nawet jeśli chcesz w tym temacie 'wyszkolić' dziecko to może warto poczekac aż jeszcze trochę podrośnie, czteromiesięczniak to jeszcze maleństwo. Polecam Ci książkę "mądrzy rodzice" Margot Sunderland. To książka o rozwoju dzieci oparta na faktach naukowych, a nie legendach miejskich. Dowiesz się z niej np tego
dlaczego nie warto robić specjalnych "treningów" samodzielnego zasypiania polegających na zostawianiu dziecka w samotności.
Powodów takiej zmiany o której piszesz może być bardzo dużo. Skok rozwojowy lub kryzys laktacyjny to dobry trop. Myślę, że powinnaś poszperać w internecie również na ten temat

Pozdrawiam i życzę dużo zapału w docieraniu do informacji na temat rozwoju naszych kruszynek
