prawda jest taka, ze każdy zus chce co innego, a nawet w jednym zusie urzędniczki chcą czego innego. raz dzwoniłam i pytałam, to mi powiedziała baba, że ma być ksero karty ginekologicznej potwierdzonej przez lekarza. a jak zaniosłam komplet dokumnetów do sprawdzenia, to mi to baba odrzuciła i kazała skserować kartę ciąży i dwa wypisy ze szpitala. no i róbta co chceta.
kontroli z zusu nie miałam, bo mi wypłaca kasę zus oddalony o ok. 100km.