Dziękuję! Kochane jesteście. U mojej córci nie można było znaleźć przyczyny bardzo dużej anemii kta co badania się ciut pogłębiała. Do tego gorączki dostała, często dostawala ot tak bez przyczyny. I to było bardzo niepokojące. Ostatecznie jak wykluczyli wszystko co najgorsze, zwalili na alergię i wróciłysmy na leki. I byłam tak zakręcona potem ze wychodziłam z domu i nie spradzilam czy Maja jest w domu czy ogródku i zamknęłam taras j do sasamochodu z dziecmi. Ona była w ogródku, okrążyła osiedle i musiała widzieć jak odjezdzamy i poleciała za autem, przez 5 godzin siedziała jak sphinx pod apteka będąc pewną ze tam jesteśmy, nie reagowala na ludzi wpatrzona w drzwi, w końcu babka która następnego dnia wieczorem znalazła ogłoszenie i zadzwoniła do mnie, zadzwoniła po straż miejska która odwiozla Maję na paluch.
i tyle. W poniedziałek mam wizytę u gina więc może wrócę w temat ciąży, póki co kopniaki przypominają o tym że ktoś tam rośnie :-)