Krew z nosa, i pobolewanie brzucha, a nawet wymioty takie z wyczerpania, ze az zolcia wymiotowalam mialam ok 3-4 tygodnie temu, zanim w pracy nie zostalam przeniesiona do lzejszej pracy. Oczywiscie stres byl kropka nad „i” w tym wszystkim.
To bardzo slabe, ze dwie z jakby nie bylo najblizszych osob sa wstanie zafundowac kobiecie w ciazy takie „atrakcje”. Cios ponizej pasa. Nie znam szczegolow, ale dziecko wie, ze kobieta w ciazy nalezy sie szacunek, czasami nie jestesmy soba, bo hormony nami szargaja, ale innym ciezko to zaakceptowac. Tylko dlaczego jak sie pytam ??
@Paulianna89 oby Twoj sie opamietal i zaczal myslec o tym malenstwie, ktore nosisz pod serduszkiem!
Hehe, pomyslalam dzis podobnie. Jak to mozliwe, ze wyszlam do pracy na 4h, pozniej pobranie krwi, szybkie zakupy, wracam do domu, a tutaj tyyyyle do nadrobienia. Ale to dobrze, jest nas duzo, wiec i dzieje sie sporo.
Jesli chodzi o Twoj wstret to mas, to ja mam podobnie. Nie lubie tlumow, mecza mnie, a przeciez celem urlopu jest wypoczynek.
Wyprawka, wyprawka. Jak tak ogladam Wasze zakupowe zdobycze, zwlaszcza te cuda ciuszkowe, to zazdraszczam, ale poki co jakos nie moge sie zebrac i pojchac na miacho poszalec. Moze jak tesciowa bedzie od piatku to sie we dwie wyrwiemy w ktorys dzien. Teraz juz plec potwierdzona na 100%, wiec wiadomo w ktora strone isc

.
@piorunem powiem Ci, ze ja ostatnio bedac u lekarza poprosilam o tzw. Fitting note, a nie zwolnienie, bo nie wyobrazam sobie tyle miesiecy siedziec w domu. Na szczescie nasz szpital jest duzy i bez problemu dostosowali mi stanowisko pracy. Natomiast urlop macierzynski zaczynam 8 pazdziernika, tak zeby juz na spokojnie wszystko przygotowac do terminu 3 listopada. Pierwszego synka urodzilam tydzien przed terminem, takze i tym razem moze byc szybciej, wiec tego wilnego moze sie okazac nie tak duzo.