• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Dzień dobry.
Matko, ale mnie boli podbrzusze. I dopadły mnie paskudne skurcze łydek, a magnez mi się skończył. Dzisiaj mi się przedawniło badanie moczu, wczas się zorientowałam :/ , wysłałam Przemka do laboratorium z sikami, to o 15 powinnam mieć wyniki. Czyli byle nic się nie zaczęło do 15, bo moje marzenie o porodzie w wodzie pójdzie się paść... A w sobotę przeterminuje mi się GBS i tego już nie wiem jak ogarnąć :/ aaaaaa kurcze straszą, że urodzisz za wcześnie, więc robisz badania na cito, a tu taka lipa :/
I jeszcze pisze do Was, spoglądam na okno, a tam co? Osa.
Chce mnie ktoś dobić?
 
Dzień dobry.
Matko, ale mnie boli podbrzusze. I dopadły mnie paskudne skurcze łydek, a magnez mi się skończył. Dzisiaj mi się przedawniło badanie moczu, wczas się zorientowałam :/ , wysłałam Przemka do laboratorium z sikami, to o 15 powinnam mieć wyniki. Czyli byle nic się nie zaczęło do 15, bo moje marzenie o porodzie w wodzie pójdzie się paść... A w sobotę przeterminuje mi się GBS i tego już nie wiem jak ogarnąć :/ aaaaaa kurcze straszą, że urodzisz za wcześnie, więc robisz badania na cito, a tu taka lipa :/
I jeszcze pisze do Was, spoglądam na okno, a tam co? Osa.
Chce mnie ktoś dobić?
To GBS ma jakiś swój termin ważności ? Czy to tylko do porodu w wodzie tak przestrzegają terminów ?
 
To był chyba ciężki dzień dla nas wszystkich. Musimy się wspierać i wierzyć, że będzie dobrze, że nasze maluchy przetrwają wszystko.

Mnie też dziś każdy ruch Miłka niepokoi, chciałabym już mieć go przy sobie - całego i zdrowego. Boję się przenosić. Boję się, że nie uda mi się go urodzic. Boję się niewydolności łożyska. Tego, że nie zauwaze sączących się wód płodowych. Boję się komplikacji okołoporodowych, niedotlenienia... Tych strachów jest tak dużo, że to paralizuje. Ale musimy wierzyć, że będzie dobrze. Z każdym dniem jesteśmy bliżej spotkania z dziećmi.
Buziam.[/QUOTE
Wczorajszy dzien byl trudny. Tyle mysli i lekow wrocilo - te, o ktorych piszesz. Z drugiej strony pewne dylematy pokazuja swoja blahosc w obliczu powaznej operacji ratujacej zycie.
Dziewczyny od soboty zapowiadają deszcze i ochłodzenie do 18, 20 stopni . Jeśli te prognozy się sprawdzą to będzie idealna pogoda na rodzenie :)
A ja pomyslalam, ze wtedy kompletnie nie bede miala sie w co ubrac. Mam kilka rzeczy na upaly, ale juz zadnych na zimna pogode :(
Nie mieszze sie w pizamy, koszule spakowane do szpitala, koszulki (nawet te wieksze) nie zaslaniaja dolu brzucha :(.
Zostaja sukienki i to niektore juz zaczynaja byc za male, a ja mam poczucie, ze moj brzuch jest... za maly ;). To dlatego, ze Maluch bardzo bolesnie sie w nim rozpycha, brakuje mu miejsca. Zdarza sie to szczegolnie wieczorem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry