U mnie w koncu przywialo deszcz i burze, cale szczescie bo juz mnie znowu zaczynala glowa bolec, 3 dzien to bylby hardkor! Od razu powietrze inne i glowa lzejsza.
Moj mezu tez niby sie cieszy z juniora, ale poki nie zobaczy rzeczywistego czlowieczka to nie potrafi tego zbyt wylewnie okazywac.
Wiem z doswiadczenia jak bylo z jego mlodsza siostra, jak juz sie pojawila to kosmos, teraz ma juz 8 lat a on dalej jest w niej zakochany. Mam nadzieje, ze starczy tej milosci tez dla Olka [emoji1]
A na obiadek zapiekany ryz z jablkami, maz zazyczyl sobie postny obiad, bo piatek [emoji39]