Ponoć mają wejść jakieś nowe standardy i położne nie będą mogły podawać mm za plecami matki. Ale znając życie pewnie i tak będą mogły powiedzieć, że to ze wskazań medycznych i dać bez zgody. Ja miałam na tyle szczęścia, że dostałam dziecko zaraz po wyjściu z sali operacyjnej i Mała od razu połknęła siarę. Nie wiem ile mm dostała w szpitalu kiedy pielęgniarki miały ją na noc. Nie myślę o tym. Sama starałam się ją przystawiać i tylko raz się ugięłam jak bardzo płakała i poszłam do nich po mm. Ściskały, mówiły, że mam mało mleka. Jedna pomogła mi uwierzyć w siebie. Zaleciła nakładki. Karmiłam tak przez jakieś 2 doby. Niby one są złe, ale widać w nich, że to mleko jest i mi pomogły uwierzyć w siebie