Pocieszające... tylko jak ja przeżyje chrzest z tym małym człowiekiem na początku majano , jest nas więcej i super![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Pocieszające... tylko jak ja przeżyje chrzest z tym małym człowiekiem na początku majano , jest nas więcej i super![]()
Pocieszające... tylko jak ja przeżyje chrzest z tym małym człowiekiem na początku maja![]()
Haha, a Ty wiesz że ja specjalnie później robię chrzciny, koniec maja z nadzieją że będzie lepiej, młody bardziej towarzyskiPocieszające... tylko jak ja przeżyje chrzest z tym małym człowiekiem na początku maja![]()
Często przez te wydziwiania, bo już. Bo tu i teraz to się wszystko bardziej komplikuje hahaDo maja to moze jeszcze trzy razy sie odmienicTy jak bedziesz spokojna to tez duzo pomoze, nasze nastawienie odgrywa duza role. Juz sie przekonalam, ze jak ja zaczynam wydziwiac, ze z czyms sobie nie poradzimy i dorabiam niestworzone historie to jest zle, a jak na luzaku to wszystko plynie.
Mój niedawno tak zaczął reagować na odwiedziny poznopopludniowe. Jeszcze jak jest jedna osoba to ok, ale jak kilka i do niego gadają, bawią się, przekładają z rąk do rąk to jest ryk. Mnie się wydaje, że to już jest koniec dnia dla takiego malucha i woli święty spokój. Myślę, że z czasem też mu to minie jak zacznie rozpoznawać inne osoby poza mama i tata.Dziewczyny ja z innej beczki mam pytanko otóż zauważyłam że moja mała (teraz będzie w środę 17 tygodni) reaguje płaczem jak np jedziemy do teściowej lub jak do nas przychodzą goście.... Wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Ciężko ją uspokoić z reguły jak jesteśmy w domu lub goście wychodzą jeszcze trochę marudzi ale później jest już ok zazwyczaj zasypia ze zmęczenia. Przeciez nie mogę jej separowac od innych bo będzie jeszcze gorzej--co myślicie?
Haha zgadzam się z Tobą w 100%Mój niedawno tak zaczął reagować na odwiedziny poznopopludniowe. Jeszcze jak jest jedna osoba to ok, ale jak kilka i do niego gadają, bawią się, przekładają z rąk do rąk to jest ryk. Mnie się wydaje, że to już jest koniec dnia dla takiego malucha i woli święty spokój. Myślę, że z czasem też mu to minie jak zacznie rozpoznawać inne osoby poza mama i tata.
A jeżeli chodzi o teściową to jest to jak najbardziej prawidłowa reakcja![]()
A ja właśnie miałam pisać! Dzisiaj trochę chcieliśmy poleniuchować rano w piżamach a tu o 9 domofon - pielęgniarka środowiskowa na kontrolę niezapowiedzianąCisza![]()
Do mnie pielęgniarka srodowiskowa zadzwoniła, wypytala o wszystko i powiedziała, że spotkamy się na szczepieniu to porozmawiamy. Jak byliśmy na wizycie to tylko papier do podpisu dostalismyA ja właśnie miałam pisać! Dzisiaj trochę chcieliśmy poleniuchować rano w piżamach a tu o 9 domofon - pielęgniarka środowiskowa na kontrolę niezapowiedzianąnie lubię takich sytuacji, no ale trudno. Oczywiście pielęgniarka z wiedzą sprzed dekady - kazała mi oszukiwać 4 miesięczne dziecko woda w nocy bo według niej za często je :O i doradzała soczki w rozszerzaniu diety no szok po prostu. Jeszcze weekend poza domem bo byłyśmy na studiach i dzisiaj mala odchorowuje - właśnie zakończyła 45 minutowy koncert.... Mam nadzieję że ta nocka będzie spokojniejsza niż poprzednia...
W czwartek szczepienie, oby wszystko było ok.