Dziewczyny jak pisałam wcześniej miałam wiele obaw na temat tego jak będzie wyglądał cykl po takiej dawce hormonów. Niestety dostałam miesiączkę. Na szczęście w terminie i technicznie rzecz biorąc wszystko jest ok. Ale.... miesiaczka ciężko to nazwać. We był sam śluz z krwią na papierze i prez cała noc ani kropli. W środę popołudniu jakieś śmieszne plamienia a dziś nie jest lepiej. Wystarczyłaby wkładka. Boli żadnych nie mam, pmsa tez nie miałam. Myślicie, ze ureguluje się mi ten cykl? Bo trochę mnie zaczyna taki stan martwić. Bo skoro wyhodowałam endo to powinna mnie krew zalać a tu takie ciapanie tylko. A i temperatura dalej powyżej 37. Czy duphaston może tak zaburzyć miesiączkę?