Oj, coś poważnego? Może odrobina oddechu zadziała na Was pozytywnie i przy wznowieniu starań to zaowocuje.U nas ogromny kryzys. Zdecydowaliśmy się zamieszkać osobno przez jakiś czas, tylko mieszkanie musi ogarnąć. Tak że to był ostatni cykl starań jak na razie.

