Moje łożysko na ostatnim USG właściwie w całości pokrywało szyjkę. Nie leżę plackiem. Lekarz kazał mi się oszczędzać, polegiwać, nie dźwigać i nie współżyć. Jeżdżę czasem do sklepu z mężem albo do znajomych, staram się codziennie wychodzic na krótki spacer. Ale do tej pory nie miałam żadnych plamien, krwawień, szyjka długa. W 26 tygodniu tez miałam straszną histerię i ciagle myślałam o krwotoku, ale uspokoiłam się trochę, bo można się wykończyć. Nie masz na to wpływu, w razie czego jedziesz do szpitala. Ale myśle, ze skup się na tym, że łożysko się przesunęło, ryzyko krwawień mniejsze. Może się jeszcze przesunąć. A lekarze Ci narzucili taką dyscyplinę leżenia plackiem?