Oł noł! Coraz bardziej zaczynam się bać najbliższej wizyty, szczególnie, że tyle minęło od poprzedniej, bo ja ostatnio jestem bardziej aktywna przez chorobę chłopaka, jak nie pranie, to gotowanie, sprzątanie i ciągle coś, często coś podnoszę... Mam nadzieję, że mnie to nie spotka, chociaż siostra też miała ten problem

Współczuję Ci, sama nie wyobrażam sobie, żebym miała siedzieć na tyłku, albo co gorsza leżeć cały dzień! Zwłaszcza teraz jak zaraz w końcu będę mogła z domu wyjść

Z łykania żelaza mam nadzieję, że w końcu mnie lekarka zwolni, albo chociaż zmniejszy dawkę, bo nie wiem, czy źle się po tym nie czuję, ogólnie wydaje mi się, że za dużo tych tabletek łykam (2x żelazo, 3x Aspargin, witamina D, DHA i ostatnio coraz częściej Rennie tak mnie zgaga męczy) i nie wyrabiam się z ich braniem, bo jednego z drugim nie można łączyć, Aspargin po jedzeniu, żelazo w trakcie (żeby nie zwymiotować), do tego muszę uważać co jem, żeby nie zaburzało to wchłaniania danego leku także niewesoło.