a ja dzisiaj tak z doskoku, bo Maja znowu chora :-(, katar, gorączka, marudna strasznie, tydzień była w przedszkolu i znowu
dobrze że jestem na L4 bo przynajmniej nie ma problemu z opieką, mam nadzieję że do maja się wychoruje bo jak ędzie przynosiła takie paskudztwa do domu to mała Jagódka będzie miała od początku szkołę przetrwania....
dobrze że jestem na L4 bo przynajmniej nie ma problemu z opieką, mam nadzieję że do maja się wychoruje bo jak ędzie przynosiła takie paskudztwa do domu to mała Jagódka będzie miała od początku szkołę przetrwania....

