Hej, staramy się już 10 cykli. Właśnie zaczął się 11. Co miesiąc mam wrażenie, że się udało (podobno niektóre kobiety to czują), ale w rezultacie przychodzi @ i po cyklu. Po prostu pewnie za bardzo się nastawiam. Pewnie mnie zrozumiecie, że nie tak łatwo wyluzować
( Powiedzcie, jak to u was jest? Ile się już staracie?