Ja mam komu przekazać na szczęście, więc pakuję na bieżąco i wywożę do mojej mamy.
Nie będę się chwalić ale moja przesypia. Początkowo był dramat, a teraz śpi od 21-22 do 5-6 rano. Wtedy cycek i śpi dalej. Za to wieczorem dwie godziny na cycku wisi.
Mam to samo, czasami chce mi się wyć. Nie dość, że brak czasu, nie mam kiedy nóg ogolić, zjeść, zrobić za przeproszeniem kupę, a do tego jeszcze niespełna czterolatka z motorkiem w tyłku.
Mohito też bym chętnie!
Moja już coraz chętniej na brzuszku i powoli się bierze za przewracanie - troszkę jej jeszcze brakuje, ale niewiele.
Nie będzie za szybko, luz, super, że się ruszyło!
Chętnie oddam moją przedszkolaczkę, tak na tydzień chociaż. Weźmiesz?

Ja mam huśtawkę w garażu ale jej nawet nie wyciągam, mpja 3,5 latka chyba by ją rozniosła.
Mam kosz mojzesza i prawie go nie używamy


bo mała z nami śpi. Powoli muszę się zabrać za robienie zdjęć i wystawianie wszystkiego na olx.
Może woli mniej a częściej?
Holle super kaszki, i jeszcze są dobre Nomina. Ale w gruncie rzeczy po prostu używałam normalnych kasz bio. Najmniej przetworzone.
Oooo, to pięknie odbił wagę! ❤❤
Współczuję, nie powiem, że czekam na ten moment....
Moja cycka przy tych upałach znacznie częściej ciągnie, ewidentnie chce pić.
Robię to samo


Mam nadzieję, że szybko przeszło.
O rany, współczuję
Powiem Ci, konkretny charakter

Straszne!! Nie wyobrażam sobie, co przeżywaliście!
Nie chcę wsadzić kija w mrowisko, ale ja jestem zdania, że na imprezach poświęconych dzieciom nie powinno być w ogole alkoholu.
To skok może być. Akurat czas odpowiedni. A ten skok jest okropny.
Masz jeszcze czas, poczekaj chwilę i za kilka tygodni się skonsultuj jeśli nie dostaniesz.
Pierwszą córkę ochrzciliśmy pod naporem rodziny. Teraz mam gdzieś
Trochę rozumiem, mieszkam na małej wsi, ale jestem już na tym etapie, że mam totalnie w nosie. O nas na początku plotkowali, teraz się przyzwyczaili, kolędy nie przyjmujemy, do kościoła nie chodzimy, oboje jesteśmy niewierzący i antyklerykalni. Jak myślę, że mam do tych oszołomów iść coś załatwiać, to mi słabo. Wiem, że nie wszyscy tacy są, ale mi się w życiu trafił tylko jeden ksiądz fajny. Aktualnie jest szczęśliwie żonaty. A w kosciele zajechali go na maksa psychicznie.
Zaglądam od 3 dni, a tu żadnego powiadomienia, myślę sobie - forum nam umiera? To napiszę coś!
A tu 12 stron


