Starlights
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 26 Wrzesień 2020
- Postów
- 2 849
Dzis ja... O 13.20 a jeszcze dojechać muszę kilkadziesiąt km... Niby mieszkam w mieście powyżej stu tys. Mieszkańców a nic tu z porządnych badań zrobić nie można....
Trzymam kciuki!!
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Dzis ja... O 13.20 a jeszcze dojechać muszę kilkadziesiąt km... Niby mieszkam w mieście powyżej stu tys. Mieszkańców a nic tu z porządnych badań zrobić nie można....
Mnie boli dół pleców przy schylaniu, jakby mi coś tak weszło i jak się schylę to nie mogę się wyprostować, jak stara baba jakaśHaha tak, z cisnieniem mam identycznieU lekarza też zawsze wysokie, w domu super
Ciekawe jak indywidualne jest to, jak szybko komu brzuszek się pojawiaMy zaczęliśmy 13 tydzień i z rana jest deelikatne uwypuklenie, a wieczorem bęben
więc oczywiście to jednak wciąż te wzdęcia robią u mnie robotę..
W ogóle to strasznie męczą mnie bóle pleców w odcinku lędźwiowymmacie też coś takiego? praktycznie codziennie to czuje, a jeszcze praca siedząca przez 8h mi nie pomaga.
KciukiBabeczki, któraś z Was miała takie dziwne skurcze w brzuchu podczas gwałtownego ruchu. Czy to mija?
Jak się dzisiaj przełożyłam z boku na bok to myślałam, że coś się złego stało taki mnie gwałtowny skurcz złapał... Po krótkiej chwili przeszedł ale to już nie pierwszy raz mam takie coś.
A tak z innej beczki, trzymajcie proszę kciuki, mam dziś prenatalne, bardzo się boję i stresuję... Moja najbliższą kuzynka urodziła córkę z zespołem Downa, miała 28lat. Ja mam 36 i stąd mój streszresztą każda z nas pewnie stresuje się przed tego typu badaniami...
Kochana, ja mam takie szarpane bóle, trwają sekundę. Mam je od początku ciąży.Babeczki, któraś z Was miała takie dziwne skurcze w brzuchu podczas gwałtownego ruchu. Czy to mija?
Jak się dzisiaj przełożyłam z boku na bok to myślałam, że coś się złego stało taki mnie gwałtowny skurcz złapał... Po krótkiej chwili przeszedł ale to już nie pierwszy raz mam takie coś.
A tak z innej beczki, trzymajcie proszę kciuki, mam dziś prenatalne, bardzo się boję i stresuję... Moja najbliższą kuzynka urodziła córkę z zespołem Downa, miała 28lat. Ja mam 36 i stąd mój streszresztą każda z nas pewnie stresuje się przed tego typu badaniami...
Ja dziś zaczynam 14+0, pierwszy dzień drugiego trymestru i mam na plusie 3 kg (a mam tylko 160 cm i ważę 62), więc chyba najwięcej ze wszystkich przytyłam i już trochę brzucha widać, szczególnie jak porównuję zdjęcia z pierwszej ciąży, gdzie brzucha jeszcze nic nie miałam na tym etapie.Jestem szczupła więc to chyba nie wzdęcia aż takie173cm i 59 kg.. Jestem zaskoczona bo z synem długo nie było widać a teraz taki pączuś
![]()
Tak, tak... Ok, dzięki, właśnie pamiętam, że któraś miała takie gwałtowne coś...Chodzi Ci o taki skurcz w dole brzucha? Ja mam coś takiego gdy gwałtownie wstanę lub kichnę - czytałam, że to przez wiązadła![]()
Haha tak, mam podobnieMnie boli dół pleców przy schylaniu, jakby mi coś tak weszło i jak się schylę to nie mogę się wyprostować, jak stara baba jakaśi jak ide z psem to niestety długi spacer odpada bo po godzinie ledwo człapie tak mnie zaczynaja bolec plecy
![]()
Dziękuję Wam, tak się cieszę, że jest to forum. I są fajowe kobietki. Jak byłam w ciąży 11 lat temu to też byłam na forum ze świetnymi dziewczynami, z którymi przez FB kontakt utrzymujemy do tej poryMnie boli dół pleców przy schylaniu, jakby mi coś tak weszło i jak się schylę to nie mogę się wyprostować, jak stara baba jakaśi jak ide z psem to niestety długi spacer odpada bo po godzinie ledwo człapie tak mnie zaczynaja bolec plecy
Kciukio której wizyta? Daj znać po
co do takich boli przy nagłym ruchu to tez czasem mam ale to normalne wiec nie ma się co przejmować
![]()
,,Dzięki'' poprzedniemu ginekologowi i temu ze po pierwszej stracie zgonił wszysyko na parwowirusa, a ja się tego uczepiłam, no tak było łatwiej, zaszłam w kolejna ciążę i nic nie stosowałam. Długa historia...teraz to moja pierwsza ciąża z heparyną i acardem. Z pierwszym synem nic nie stosowałam...teraz mam nadzieję, że znalazłam lekarza, który nas sprawnie i dobrze przez to przeoriwadzi. A Ty też masz syna...wczesniej stosowałaś heparyne? Masz jakieś mutacje? Bo mi z badań nic nie wyszło...Taa uroki zastrzyków.. Mój syn ostatnio zapytał czy dziecko tak mocno kopie
Przy każdej ciąży stosowałaś heparynę?
Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam bo już myślałam, że jestem jakąś życiową kalekąHaha tak, mam podobniei po spacerze psem czuję się jak po maratonie, siadam na siedzisku w przedpokoju i czekam, aż wrócę mi funkcje życiowe
![]()