Ja biorę smoczek do szpitala, ale tylko tak na wszelki wypadek, wolę być przygotowana na różne sytuacje - moją koleżankę smoczek uratował przy ogromnym bólu i podrażnieniu piersi i dziecku, które ciągle chciało ssać i bardzo płakało. Myślę, że to kwestia baaaardzo indywidualna. Choć tez slyszalam o minusach podawania smoka w pierwszych tygodniach i mam zamiar traktować go jako ostateczność, gdybym juz sobie nie dawała rady.