Czesc dziewczynki!ja chyba odloze staranka na bardzo dlugo.ostatnio nie uklada sie miedzy mna a moim mezem,nawet zaczynam myslec o rozwodzie.wszystko sie wali.moze dlatego fasolka do tej pory sie nie pojawila,bo wiedziala,ze to nie jest dobry pomysl.a on mnie zapewnial,ze tak bardzo chce dzidzie(klamca!!!!).no! juz wam nie smuce.pozdrawiam wszystkie staraczki cieplutko i zycze mnostwo fasolek!
Faktycznie emmo,chyba lepiej odłożyć staranka na czas "cichych dni",ale staraj sie dużo rozmawiac z mężem,bo nic tak nie uzdrawia sytuacji jak właśnie rozmowa
To i ja się witam po swiatecznie
)))))
Witamy witamy,czas wrócić do "normalności"<a szkoda,Święta są extra>
agadaria ja to cie podziwiam, że masz tyle siły by tu z nami siedzieć i dyskuowac na temat fasolek a sama czekasz az do wrzesnia:-) podziwiam :*
Wiesz co Kochana,nie mam wyjścia;-)Najpierw musze znaleźć prace(zaczynam aktywnie łazić po interesujących mnie firmach/instytucjach już w ten poniedziałek)a dopiero jak troszke popracuje to chce zajść w ciążę,bo jak pisałam wczesniej-ja nigdy "na poważnie"nie pracowałam,studia skończone dwa lata temu,a latka leca.Kolejna ciąża to ponad rok wyjęty z zawodowego życiorysu,a tak chociaż z macierzyńskiego skorzystam;-)
Z Darią tez nie było tak hop-siup,była tak zaplanowana,zeby urodziła sie na poczatku czerwca,zebym miała te naturalne 4 miesiace przerwy miedzy semestrami na studiach na jej odchowanie,bo nie brałam zadych przerw czy dziekanek,wszystko skończyłam o czasie z eswoją grupą
A jestem tu - mimo ze planuje starać sie o dziecko dopiero jesienią-bo jest fajnie,jest super ekipa(pozdrawiam Was dziewczynki)i jakoś tak "raźniej"
Marzenix ja tak miałam z synem w ciąży... czułam że coś sie dzieje innego z moim ciałem i że to jest to coś... ciężko jest obrać to w słowa. Poprostu się to czuje i każda kobieta indywidualnie i inaczej
Teraz mam podobnie... ale nie chce się nakręcać... poczekam jeszcze ten tydzień.
Ja też sie podpisuję pod Kingą85.Ja też czułam to "coś",za pierwszym razem,jak sie postaralismy o dziecko i sie nie udało,czułam,ze @ przyjdzie i przyszła,natomiast za miesiąc,kilka dni po zapłodnieniu,ręka jakby "sama"schodziła mi na brzuch i go głaskała,nie wiem jak to uzasadnić...
Kinga85,jesli czujesz teraz podobnie to bedzie dobrze,ja w każdym bądź razie trzymam kciuki za Ciebie
I wysyłam wszystkim mnóstwo pozytywnych fluidów,jakoś tak dobrze sie czuje po tych Świętach;-)
Beti1975,gdzie jestes kochana??????