Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Witam, no to chyba dokladnie nie zrozumialas naszych postow....bo wlasnie naszymi (moim i Karjoki- bo rozumiem ze tu o nas dwie "odwazne" chodziDziewczyny podziwiam was za odwaga bo jesli chodzi o porod domowy to we mnie nadal goruje uczucie strachu i niepewnosci,bo co bedzie jesli ...pozdrawiam serdecznie
Przepraszam bardzo ze osmielam sie wtracic w Wasza dyskusje.
Co prawda ja caly czas dopiero sie staram i jakos z mizenrym efektem ale temat bardzo mnie zaintrygowal. Nie ukrywam ze w momencie kiedy juz bede w ciazy bede rozwazala taka mozliwosc - o ile nie bedzie zadnych komplikacji. Jestem osoba alergiczna, uczulona na wszystkie srodki znieczulajace wiec widze dla siebie alternatywe w porodach w wodzie.
Zastanawia mnie jedna rzecz.... jeszcze kilkadziesiat lat temu porod byl naturalnym stanem rzeczy i nikt nie myslal zawozic kobiete rodzaca do szpitala (moja mama tez urodzila sie w domu). Nie wiem dlaczego swiat doszedl do takiej paranoi jak za czasow kiedy ja sie rodzilam: porodowka byla zamknieta czescia szpitala nikt tam nie mial wstepu... baaa.... nawet po urodzeniu mnie moj tata nie mogl przyjsc do mamy....
A dodam jeszcze ze mnie wlasnie przeraza to jak traktowana jest rodzaca w szpitalu!!!!
Teraz zapytalam mojego meza co On sadzi na ten temat... i o dziwo podziela moje zdanie....
Mysle ze kiedy juz nadejdzie ta chwila ja tez bede szukala poloznej ktora bedzie mogla przyjsc do mnie do domu... a na razie pozostaje mi wczytywanie sie w Wasza lekture!
pozdrawiam i trzymam kciuki za szczesliwe narodziny Waszych dzieciaczkow - badz to w domu badz w szpitalu!!!