reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Listopad 2009

a ja mam ostatnio więcej energii. Tak zwykle jak w jeden dzień zaszaleje ze sprzątaniem, gotowaniem itp to na drugi dzień tylko leże :))
a dzisiaj jest jakiś mecz finałowy w telewizji i już od 19 mój M ogląda bo zanim się zaczął mecz było studio sportowe... masakra... a ja się nudzę .. dobrze że mogę do was napisać :))
na dodatek pije sobie redsa i je orzeszki ziemne a ja mam taką ochotę na zimne piwko :((
 
reklama
Ja tez tak mam, od dluzszego czasu. Obiecywalam sobie i cieszylam sie na sama mysl, ze jak bede na L4 to prawie cale dnie bede z synkiem na dworze, a w rzeczywistosci nie chce mi sie nigdzie wychodzic, czuje sie zmeczona...Fakt, troche energi pochlania ze mnie moj maly-okres 2.5-3lat-okres buntu, te ciagle dyskusje z nim mnie wykanczaja...
ten okres dla dzieci to chyba najgorszy bo wszystko jest na nie i strasznie się złoszczą wtedy :)) nie do wytrzymania czasami :))
wiem bo mam już 3 bratanice (jedna 3,5, druga 3, trzecia 2) a najmłodsza siostrzenica 8miesięcy . Te najstarsze są już prawie po tym okresie ale to były wtedy straszne diabełki, a teraz przyjdzie kolej na następne.
A ubolewam nad tym bo prawie codziennie wszystkie odwiedzają mnie więc wiem jak to jest, a zwłaszcza jak wszystkie się razem pikolą :))
 
...a dzisiaj jest jakiś mecz finałowy w telewizji i już od 19 mój M ogląda bo zanim się zaczął mecz było studio sportowe... masakra... a ja się nudzę .. dobrze że mogę do was napisać :))
na dodatek pije sobie redsa i je orzeszki ziemne a ja mam taką ochotę na zimne piwko :((

Moj tez oglada a ja dlatego przy kompie, i tez sie nudze:-(
A co piwka, ja raz na jakis czas(ale naprawde nie za czesto) pije sobie jakiegos sikacza na pol z moim M :zawstydzona/y:.
 
olica i ka..m cieszę się że same dobre wiadomości :))
Ja dzisiaj byłam z siostrą i jej 8 miesięczna córeczką u kosmetyczki żeby małej przebić uszy :)) ona jest taka śmieszka że nawet jak jej przekłuwała uszy to ta mała się do niej śmiała. kosmetyczka była w szoku, bo powiedziała że pierwszy raz zdarzyło jej się dziecko które nawet nie zakwiliło :))
 
hehe chyba się zmówili bo mój też ogląda....
no to siedze sobie... ma co będę robić....;-)
ale głowa to mnie strasznie boli.....:baffled: i strasznie mnie muli jakbym zjadła coś mdlącego.... tyle że nad tym nie mogę zaanować... mam to niemal że codzienie... i cokolwiek ym nie jadła to i tak to samo:confused2:
 
mój M mi łyka nie da :(( nawet takiego piwka w którym jest 0,05 promila a co dopiero jakieś inne... on mówi że nie ma znaczenia ile alkoholu w piwie jest ale tak czy inaczej jest szkodliwy i koniec dyskusji :(( a ja usycham i oblizuje się tylko
 
hehe chyba się zmówili bo mój też ogląda....
no to siedze sobie... ma co będę robić....;-)
ale głowa to mnie strasznie boli.....:baffled: i strasznie mnie muli jakbym zjadła coś mdlącego.... tyle że nad tym nie mogę zaanować... mam to niemal że codzienie... i cokolwiek ym nie jadła to i tak to samo:confused2:
mnie też coś muli ale to może po tych czereśniach, śledziach, truskawkac itp
 
czasem szklaneczkę można... to dobre na nerki:-pchociaż ja też nie piję.... i jakoś mnie nie szczególnie ciągnie bo mój D też wogóle nie pije... chociaż jak pomyślę o reedsie.... ale u nas takich nie ma :no:
 
reklama
mój M mi łyka nie da :(( nawet takiego piwka w którym jest 0,05 promila a co dopiero jakieś inne... on mówi że nie ma znaczenia ile alkoholu w piwie jest ale tak czy inaczej jest szkodliwy i koniec dyskusji :(( a ja usycham i oblizuje się tylko

Niby ma racje, ale ja uwazam, ze niewielka ilosc piwa lub wina nie zaszkodzi. Ale naprawde niewielka i nie za czesto. Moj M tez tak uwaza. Ale kazdy ma wybor i postapi jak mysli:tak:
 
Do góry