reklama

Styczeń 2009

reklama
Brzuszka nie widać, jedynie mam malutkie zgrubienie. Tydzień 10/11. Czasami zbiera mnie na wymioty, ale jest lżej niż z Julką, bo z nią to na każdy zapach pefrum, jedzenia czy czegokolwiek leciałam do wc :-).
 
no to super że samopoczucie lepsze, ja w obydwu ciążach wymiotowałam, wszystko mi przeszkadzało (jedzenie, zapach z lodówki, perfumy moje, męża, mycie zębów)
 
a jak wy usypiacie<lulacie> dzidziolki w ciągu dnia...??? i na siłę to robicie czy same zasypiają??

bo ja to jak widzę, że zmęczony to do wózka, a bez wózka ani rusz:confused2::confused2:.... i max 2-4h dziennie śpi po 2-3 drzemki.... w nocy od 20-6 a je tak.... 18, 19-20 kaszka 200g, 21-22 wisk, że cyc (a często daję mu popic po kaszce), 24,2,4,6....8..... i w dzień też mniej więcej co dwie godziny....:confused2::confused2:
wcześniej jakoś lepiej spał i rzadziej jadł.... ale nawet te kaszki ryżowe w moim przypadku nic nie dają może powinnam poczekac do 5miesiąca i pełnoziarniste podawac... one może bardziej sycące...?? ja się ryżem nie dam rady najeśc....:eek::baffled:

nijak sie to miało do dolegliwości......
 
Kiedy widzę że Kubuś jest zmęczony to zabieram go do sypialni zakładam na ramię i klepie po pupie albo lekko się kołyszę Gdzieś tak po 5 min wkładam do łóżeczka zawijam w bacik i jeszcze chwile nim kołyszę. na rękach go tylko uspokajam i odkładam zanim przyśnie. Może sposób nie jest idealny ale wcześniej potrafił zasnąć tylko przy butli :tak:
 
jak jesteśmy an spacerze to Filip sam zasypia..najpierw oglada świat i no jakoś tak go nudiz i zasypia...w domku jak widzę że jest marudny biorę go na kolana na chwile polulam i śpi...oczywiście nie moge go z tym spaniem przetrzymac bo wtedy jest masakra!!
 
reklama
Blania na spacerze sama usypia muląc się w wózku a jak ma kłopot z zaśnięciem to kładę ją na bok daję koło buzi pieluszkę tetrową i zasypia, w domu jak widzę że jest tarcie oczek to daję cyca i zasypia. Ale muszę to usypianie przy cycu zlikwidować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry