No-skończyłam właśnie robić ruskie pierogi:-)Oczywiście nie na obiadek-do zamrażarki:-(,stwierdziłam bowiem,że kiedy nadejdzie godzina0 mój J nic nie potrafi ugotować-no...wodę na herbatkę;-)

.Może jak się postara to jajeczniczkę

.I tak postanowiłam pichcić różności i zamrażać,ażeby rodzina z głodu mi nie poumierała jak będę w szpitalu;-)
Dawid w delegacji-zadzwonił kolega Damian i już go ni ma-
MartaF-nie daj sobie wejść na głowę dzieciakom:-).Przestraszyłaś mnie troszkę z ta torbą...Może i ja zacznę myśleć o spakowaniu się
Mamo-Ady i Agusik78-starając się o chatkę socjalną pierwsze co trzeba zrobić to wziąć aplikację od Councila(z urzędu miasta).Dużo tego-wszystko trzeba wypełnić(pytają o obecną chatkę,o to,jakiej oczekujecie,dochody,członkowie rodziny-takie standardowe pytania),dołączyć dokumenty-m.in.Akty urodzenia-wszystkich,pps(chyba 4ostatnie),lub P60(ja niedostaję pps-ów i wystarczyło moje P60),dowód zamieszkania-rachunek z esb,albo(jak ja)rachunek za śmieci,książeczka najmu domu(ja miałam umowę)...I chyba to tyle.A no oczywiście dowody tożsamości

.Z resztą-jak odbierzecie formularz to na końcu jest lista...a!!!!No i najważniejsze(bez tego pani nie chciała przyjąć mojego podania

)zdjęcie paszportowe;-).I jak w większości przypadków-trzeba uzbroić się w anielską cierpliwość.Najpierw się czeka na kogoś z miasta,ażeby przyszedł sprawdzić w jakich warunkach obecnie zamieszkujecie,ile pokoi,wymiary itd.,potem czekacie na decyzję czy zostałyście zakwalifikowane i dostałyście się na listę oczekujących,i jeśli tak to dłuuuugie czekanie na decyzję.Nawet jeśli jest pozytywna-czyli domek został Wam jakoby przydzielony,wcale nie znaczy to,że od razu się możecie pakować-jak w przypadku
MartyF-teoretycznie już ma domek socjalny-niestety tylko teoretycznie

.
MartaF-dobrze mniej więcej opisałam?