reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

No wlasnie Mea - tez jestem zdania ,ze cale to zdenerwowanie na forum i niecierpliwosc wynika z blednego rozumowania :). kazda by chciala przed terminem a przeciez, zdrowe ,mlode babki na tym forum sa wiec czemu nie mialyby donosic ciaz - szczegolnie ,ze wiekszosc z nich to pierworodki :)

Zaczniemy sie zastanawiac jak wywolac porod jak minie 6 dni po terminem a nie 2 tyg przed tylko dlatego ,ze niby juz bezpiecznie jest urodzic .
tak sobie Was czytam i szczerze mowiac nie rozumiem...
nie rozumiem dlaczego kobiety nie chca zrozumiec innych kobiet,
przeciez wiemy, ze w terminie wg OM rodzimy sie 5% dzieci, termin jest umowny
i rowne jest prawdopodobienstwo, ze dziecko urodzi sie 2 tygodnie wczesniej/2 tygodnie pozniej niz zakladany termin

wydaje mi sie, ze to forum to dobre miejsce, zeby napisac, ze juz nie mozna sie doczekac, tym bardziej jak widzimy kolejne dzieciaczki
mysle, ze niecierpliwosc nie wynika z 'blednego rozumowania' ale tez z tego, ze jestesmy po prostu umeczone upierdliwosciami ostatnich miesiacy i moze nudne to jojcenie :) sama siebie nudze tym nudze, ale gdzie to robic jak nie tutaj??
 
reklama
ja tez dzisiaj czuje ,ze moje cialo sie rozkreca. Do terminu 7 dni i z dnia na dzien inne dolegliwosci , mocniejsze i bardziej zaskakujace. To we mnie rosnie jak taki gaz w butli az , ktoregos dnia wybuchnie :).
Dzisiaj ten wielki smutek. No i dalej mnie to trzyma. Jakos mnie zaczyna w srodku telepac . Hormony, hormony....
A zgrzeszylabym gdybym powiedziala ,ze mam powody do zmartwien.
Czemu mi sie chce ryczec??????:confused2:

I ja widzę zmiany zachodzące w moim organiźmie:tak: tez je pozytywnie odbieram.
Kurcze i u mnie te hormony daja znac,smutno mi i jakos ciężko sie zmotywowac.... no ale staram sie... Synek mi humor poprawił, namalował mi kwiatuszka:-)
 
Zgadzam sie z Toba Mea no ja to tez czekam jak kazda z nas ale jakas jestem spokojna i wyluzowana nie mysle wcale o porodzie ani nie mam zadnych dolegliwosci oprocz tego ze jestem wielorybkiem i mi ciezko maly i tak wyjdzie kiedy zechce a tak to jak bede sie schizowac to jeszcze i dluzej bedzie siedzial :)))
 
tak sobie Was czytam i szczerze mowiac nie rozumiem...
nie rozumiem dlaczego kobiety nie chca zrozumiec innych kobiet,
przeciez wiemy, ze w terminie wg OM rodzimy sie 5% dzieci, termin jest umowny
i rowne jest prawdopodobienstwo, ze dziecko urodzi sie 2 tygodnie wczesniej/2 tygodnie pozniej niz zakladany termin

wydaje mi sie, ze to forum to dobre miejsce, zeby napisac, ze juz nie mozna sie doczekac, tym bardziej jak widzimy kolejne dzieciaczki
mysle, ze niecierpliwosc nie wynika z 'blednego rozumowania' ale tez z tego, ze jestesmy po prostu umeczone upierdliwosciami ostatnich miesiacy i moze nudne to jojcenie :) sama siebie nudze tym nudze, ale gdzie to robic jak nie tutaj??
Wiadomo na forum mozna pobiadolic ja to nieraz tu zrzedze strasznie bo bym nie miala komu sie wygadac bo nie zrozumieja mnie tak jak Wy ale jestem cierpliwa z natury i spokojna dopiero jak cos sie dzieje pelna para to sie wczuwam wiec czekam sobie grzecznie:) A czekamy wszystkie wiadomo bo ostatni miesiac to ciezki jest nie da sie ukryc.
 
DLACZEGO WY WSZYSTKIE /czy tez wiekszosc/ ZAKLADACIE ZE URODZICIE PRZED TERMINEM A POTEM JESTESCIE TAK STRASZNIE ROZCZAROWANE ZE TAK DLUGO TO TRWA ??!!?? zalozcie odgornie ze urodzicie w terminie /albo nawet po/ tylko miejcie przygotowane conieco w torbie co by z zaskoczenie nie zapomniec polowy rzeczy ... troche logiki by sie przydalo ... jak sie nic nie dzieje nie ma skurczow czy innych objawow to cierpliwosc nie zawadzi !!

)

o, przepraszam, ja nie zakładam, a wręcz przeciwnie, zakładam, że urodzę później
piątek powoli mija, :tak::tak:
jeszcze niech sobota i niedziela miną, bo jak wicie nie chcę rodzić w weekend
 
Wiadomo na forum mozna pobiadolic ja to nieraz tu zrzedze strasznie bo bym nie miala komu sie wygadac bo nie zrozumieja mnie tak jak Wy ale jestem cierpliwa z natury i spokojna dopiero jak cos sie dzieje pelna para to sie wczuwam wiec czekam sobie grzecznie:) A czekamy wszystkie wiadomo bo ostatni miesiac to ciezki jest nie da sie ukryc.
wiem Karnitynka, ale laseczki sie roznia, jedna bardziej cierpliwa inna mniej,
niech sobie marudzi kto chce i pije ile chce herbaty z malin zeby przyspieszyc ;-)

a takie pisanie o kolezankach mi sie nie podoba,
moze dlatego, ze wiekszosc z nas pierworodki jak zauwazyla kolezanka to bardziej sie denerwujemy bo nie wiemy czego sie spodziewac?
brakuje mi tu zrozumienia a ponoc kobiety ce****e empatia :)
 
Chęć szybkiego urodzenia i zniecierpliwienie z tego wynikające, wydaje mi się jest spowodowane tym, że większość dziewczyn poza czekaniem nie ma żadnych obowiązków ( nie chcę tutaj nikogo obrazić)

I czekają, czekają i im strasznie się nudzi:tak::tak:
 
tak sobie Was czytam i szczerze mowiac nie rozumiem...
nie rozumiem dlaczego kobiety nie chca zrozumiec innych kobiet,
przeciez wiemy, ze w terminie wg OM rodzimy sie 5% dzieci, termin jest umowny
i rowne jest prawdopodobienstwo, ze dziecko urodzi sie 2 tygodnie wczesniej/2 tygodnie pozniej niz zakladany termin

wydaje mi sie, ze to forum to dobre miejsce, zeby napisac, ze juz nie mozna sie doczekac, tym bardziej jak widzimy kolejne dzieciaczki
mysle, ze niecierpliwosc nie wynika z 'blednego rozumowania' ale tez z tego, ze jestesmy po prostu umeczone upierdliwosciami ostatnich miesiacy i moze nudne to jojcenie :) sama siebie nudze tym nudze, ale gdzie to robic jak nie tutaj??

mi nie chodzi o to zeby "zabraniac" w jakikolwiek sposob pisania na forum tego co sie mysli ale bardziej to co napisalam odnosi sie do waszego nastawienia !! jak bedziecie sie nastawialy psychicznie ze urodzicie w 38 tygodniu to szlak was trafi jak sie ten termin bedzie odsuwał ... bedziecie juz siedzialy na szpilach a taki stan moze trwac nawet MIESIAC !!!! dlatego moim zdaniem lepiej wyluzowac i ustawiac sie na termin ... wtedy 2 tyg w jedna czy druga strone nie beda takie ciezkie psychicznie !! ale tu piszcie co chcecie ... ot to tylko moja rada !! inna sprawa jest z dziewczynami ktore juz maja rozwarcie a i skurcze byly sztucznie powstrzymywane ... tu jest taka loteria ze trudno cokolwiek pztrewidziec /mozna odstawic fenka i na drugi dzien rodzic a mozna tez go odstawic i przenosic !/
 
no chcemy juz pokoj przystosowac na przyjscie malej... czyli poprzestawiac meble wstawic lozeczko i wyniesc to bedzie nam tu zupelnie niepotrzebne........... tylko troche tego wszystkiego jest..... jeszcze to wiercenie w scianach mnie przeraza no ale szafke tez trzeba gdzies przeniesc zeby to rece i noigi mialo........... brrrrrrrrrrr a ja pozniej bede musiala po tym wszystkim sprzatac......:wściekła/y:;-)
 
reklama
Chęć szybkiego urodzenia i zniecierpliwienie z tego wynikające, wydaje mi się jest spowodowane tym, że większość dziewczyn poza czekaniem nie ma żadnych obowiązków ( nie chcę tutaj nikogo obrazić)

I czekają, czekają i im strasznie się nudzi:tak::tak:

bardzo trafne ujecie ... aczkolwiek ja tez siedze i nic nie robie :) ale ja dla odmiany mam motywacje !!! chce swieta przetrwac w dwupaku :) no i magiczny 2 stycznia mi sie marzy :)
 
Do góry