Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja córcia boi się jeździć w wózku, ma 4 miesiące prawie. Wcześniej nie było problemu, nie płakała na spacerze tylko spała. Zmieniło się to jak miała około 3,5 miesiąca. co teraz zrobić? Nosić dziecko w nosidełku na spacerze czy próbować przekonywać do wózka?? POMÓŻCIE!!!!!!
Moj syn mial to samo, strasznie plakal we wozku chcial zeby go nosic na rekach. Mial wtedy 5 mies. podkladalam mu podusie zeby wiecej widzial i chodzilam glownymi ulicami patrzyl na samochody i usypial ;-) Tak polubil wozek ze ciezko bylo go od niego odzwyczaic
Ja zauważyłam że Maks drze się w lesie i parku a jak chodzę po ulicach i osiedlu to jest spokój. I zawsze pod wózkiem mam nosidełko, żeby w razie czego dojść do domu Ale staram się go nauczyć jednak wózka. Po takich płaczach jak u Ciebie przesiedliśmy się dwa tygodnie temu do spacerówki. Tylko, ze nie jest lepiej ) Wcześniej tez jak u Ciebie było idealnie ech...
a może spróbuj podnieść trochę zagłówek i połóż maluszka nie na płasko. Wtedy będzie mógł na Ciebie patrzeć (albo gdzie jedzie, nie wiem czy możesz zmienić ułożenie gondolki)
u mnie było odwrotnie - Monia nie tolerowała poziomego ułożenia :-( przed pierwsze 6 miesiący życia byłyśmy na spacerku 3 razy z czego jeden raz skutkował zapaleniem płuc i pobytem w szpitalu - tak się darła że uległam i ją wyjęłam z wózka - musiało ją zawiać, a że spocona od tego płaczu była...
no ale...przeprowadziliśmy się - 1. piętro i duży metraż - nauczyłam ją jeżdżenia w wózku w mieszkaniu, ale podniosłam jej ciut oparcie ;-)
do spacerówki przesiadłyśmy się 2 tygodnie temu i... nie ma bata - na leżąco nie chce jechać :-( jak położe oparcie to się drze, jak jedzie na siedząco i jest śpiąca też się drze... wczoraj zasnęła na siedząco ale dopiero jak jej dałam....pudełko zapałek (duże, zafoliowane) smoczek i zabawki nie dały rady :-/
Z zabawkami już próbowałam oraz ze zmianą kierunku jazdy. Od otoczenia nie wiem też czy to zależy, ponieważ próbuję Michalinę kłaść w domu i wozić to chwilę poleży i znów wrzask a wzięta na ręce się uspokaja... ale jak chodzić z dzieckiem na spacer na rękach?? spróbuję jeszcze podnieść troszkę do góry gondolkę. Raz Misia zaczęła płakać na spacerku i od tego się zaczęło nie mam sił spacer to męka a przecież dziecko musi przyzwyczajać się do każdej pogody i oddychać świeżym powietrzem. Napiszę co moja kochana córa na to.