• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2013

hej dziewczynki:-)

wczoraj nie miałąm siły wejść na forum.. rano byłam w pracy zanieść l4 i miała okropną rozmowę z szefowymi, pół dnia wyłam i chyba z tego stresu zaczęłam plamić :-( dziś jeszcze raz pojechałam i jakoś na spokojnie pogadałyśmy i lekko się uspokoiłam.. co nie zmienia faktu, że 4.02 wracam do pracy...
 
reklama
Ojej, Ewcik, ale coś poważnego?! Zmartwiłam się, bo skoro aż zaczęłaś plamić to rzeczywiście grubsza sprawa. I nie rozumiem...wracasz do pracy, bo na Tobie to wymuszają czy lekarz wyraził zgodę? Trzymaj się, jesteśmy tu z Tobą. A ja mam nadzieję, że już nie plamisz i jest ok.
 
Ewcik, co tam się dzieje? Jakieś niepokojące rzeczy piszesz! :szok::szok:
Margo ja nie mam nic do sąsiadów którzy robią remonty, bardzo dobrze to rozumiem bo też taki robiłam, poprostu ten pod spodem to emerytowany pan płk, który z nudów raz w tygodniu się wykazujue... A to sobie skujepłyteczki w kuchni, może rurkę od c.o. schowa w ścianę, porażka...:rofl2: A dopiero skończył się u nas remont klatek, który trwał od wakacji... Szaleństwo...:baffled:
 
Zaczarowana to był taki żarcik ;) choć wiem, że czasem te remonty bywają upierdliwe :/

Dziewczyny, chyba już o tym pisałyście (albo znalazłam to na innym wątku, ale nic z tego nie pamiętam)- od czego mam taki wzdęty brzuch? Nic prawie nie jem ostatnimi czasy ;) a mam taki duzy jakbym się obżarła i opiła :no:
 
Margo, wiem:-) Co do brzucha, to może kiszki ci się podniosły przez powiększającą się macicę? Teraz też nasze jelita wolniej pracują, żeby więcej dobrych rzeczy dzidziol zdążył wyciągnąć, więc i więcej gazów się zbiera. Może to przez to...:-)
 
Hej dziewczyny :-) Od poniedziałku będę miała laptopa, więc będę częściej się udzielać :-) Mój tablet doprowadza mnie do szału, czasem mam ochotę rzucić nim o ścianę hihi.

Ktoś tu pisał o śledziach, ja uwielbiam! Z samą cebulką, w śmietanie, z jabłkiem, pod każdą postacią :-D Wczoraj miałam super dzień bez mdłości i zjadłam m.in. dwa opakowania roladek śledziowych. Tylko w nocy koło 1:30 się przebudziłam i rzyganko było. Dzisiaj znów mdłości i znów na sucharach jestem :-p

Ewcik nie strasz nas, już ok z tymi plamieniami?

Margo ja też prawie nic nie jem a mam wzdęcia jakieś. I w brzuchu mi cały czas się coś przemieszcza hihi.
 
Zaczarowana ale pierdów przy tym brak ;) tylko mam taki wywalony brzuchol więc może rzeczywiście ta macica.

Migotka wspieram Cię! Ja korzystam w końcu z przyjemnej chwili braku mdłości :) może dasz radę zjeść te suchary z dżemem? mi czasem tak wchodziły...
 
Agata, Madziula - trzymam kciuki za Wasze wizyty!:-)

Ktr - niezła opowieść porodowa :tak: Ale ja to bym chyba wolała, żeby mnie tak zaskoczyło niespodziewania, bo jak się czeka do terminu, a potem jeszcze po terminie to się strasznie czas dłuży...

All-me - słodkie malutkie ciuszki :tak: Ja sobie za kilka miesięcy przywiozę moje popakowane od rodziców i też się będę zachwycać jakie to maleńkie :-)

Margo
- od ciąży :-D

Ewcik - co się dzieje? :-( Niedobrze, że Cię tak w pracy stresują :-(


Co do remontujących są siadów, to ja nie mam nic przeciwko jeżeli nie robią tego przed 7 rano i po 21...Mieszkam w takim bloku gdzie wszystko słychać przez ściany i to tez z innych pionów, od sąsiadów w toalecie, po tych którzy o 23 wiercą dziury wiertarką udarową albo...robią schabowe :-D


Byłam dziś rano na pobraniu krwi i z tej okazji zabrałam się razem z mężem i synem do przedszkola (zwykle jeżdżą sami). I młody przed wyjściem z domu spytał mnie czemu z nimi jadę. To mu tłumaczę, że jadę pobrać krew, że pani wbije mi igłę w rączkę i weźmie trochę krwi do badania. A on na to: "To Ty musisz się bronić!" :-D:-D
 
Margo czasem daję radę z czymś zjeść :-) Najczęściej kładę pomidora czy inne warzywo. Owoce i warzywa nawet mi wchodzą, więc nie jest źle :-) W pn. mnie ważono do karty ciąży i waga pokazała 55 kg :szok: W okolicach Sylwestra ważyłam 59 :-) Lekarz chciał mi dać jakieś tabletki na wymioty, ale stwierdziłam że jakoś dam radę jeszcze.
 
reklama
Domi 'to Ty musisz się bronić' hahaha! :-D

Maigotka o nieeeeee, pomidor. Ja od dziecka pożerałam tylko i wyłącznie pomidory a w ciąży nie mogę na nie patrzeć. Jedynie suszone jem od wczoraj :) ja zrzuciłam ok 7 kg przez te sensacje, ale liczę się z tym, że od przyszłego miesiąca wszystko nadrobię :) Ja bezwzględnie dostałam receptę na te przeciwwymiotne choć staram się ich zbyt często nie brać, bo zdaję sobie sprawę, że teraz żaden lek nie jest wskazany.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry