Ufff! W końcu nadrobiłam!
Pierwszy dzień z nianią zaliczony! Nie było tragedii, ale za dobrze też nie. Ale rosnące zęby też mają pewnie w tym swój udział (dzisiaj widać kolejną górną dwójeczkę).
Pani ekspert proszę o opinie!




Pewnie gdybyś nie dodała tego "ps" to byśmy tego nie zrobiły ;-)
Współczuję sytuacji z teściową.
Ja się dlatego właśnie cieszę, że zaprowadzam Zośke do niani, a nie ona przychodzi do mnie, bo nikt mi się nie będzie po kątach snuł ;-)

&&&&& za dziadka!
I gratuluję kolejnego ząbka! :-)

Pierwszy dzień z nianią zaliczony! Nie było tragedii, ale za dobrze też nie. Ale rosnące zęby też mają pewnie w tym swój udział (dzisiaj widać kolejną górną dwójeczkę).
Oglądałam i podobają mi się.maćku ja kupiłam taką spacerówkę i ma bdb opinie za małe pieniądze a warta prawie 500 zł zobacz na wszystkie aukcje tej osoby tam są różne inne, często z wystaw sklepowych i w dobrej cenie SUPER WÓZEK SPACEROWY SWIRL PEG PEREGO OKAZJA ! (3039268753) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Pani ekspert proszę o opinie!

Współczuję "milusiej" niedzieli i zdrówka dla Kornela!A u nas dzień KOSZMARNY. Nie umiem jego opisać inaczejJulek non stop na rękach, płaczący marudzący przez 24h. Nawet jak byli goście, to ledwo co się dało pogadać. I cały ten dzień zakończył mega histerią tak, że musieliśmy z M. go lulać na zmianę. A na domiar złego Kornel się wczoraj pochorował. Nic go nie boli, nie ma kaszlu, za to strasznie wysoką gorączkę. Przez dwa dni go leczyliśmy domowymi sposobami, leżał w łóżku, jutro mieliśmy z nim jechać do pediatry. Ale teraz na wieczór mimo zbijania temperatury miał 40 stopni! Dlatego M. pojechał z nim do lekarza dyżurnego. Martwię się :-(

Zochan to samoa moj mlody tez strasznie placzliwy sie zrobil, juz caly tydzien wymusza placzem. i to nie tak ze sobie tam cos poplacze, tylko wyje jak syrena i lzy leca...

Poka, paka!!! ;-)Ja dziś miałam fazę i w końcu uszylam Szeleśmetkę (taki kwadrat z metkami i szeleszczaca folią w środku). Gosi się podoba:-)
Też właśnie o tym ostatnio myślałam, jak to fajnie, że "straceę" tylko kilka godzin dzienniefajowo, że masz tylko tyle godzin. Moja siora oddałaby dużo, żeby nie siedzieć codziennie 8 godzin w robocie, bo strasznie jej żal, że nie siedzi z synkiem. Dziś mi oznajmiła, że po ciuchu liczy na to, że otworzę w przyszłości coś swojego i będzie u mnie pracowała :-)

Trzymaj się!Przepraszam, że tylko o sobie i w dodatku wciąż o chorobach, ale mam naprawdę trudny czas :-(

Też przeczytałamps. pewnie i tak, żadna tego nie przeczyta![]()
Pewnie gdybyś nie dodała tego "ps" to byśmy tego nie zrobiły ;-)Współczuję sytuacji z teściową.
Ja się dlatego właśnie cieszę, że zaprowadzam Zośke do niani, a nie ona przychodzi do mnie, bo nikt mi się nie będzie po kątach snuł ;-)
My nadal w śpiworku, ale nie mamy tej osłonki, więc dlatego. I mam ciągle zagwostkę jak ubierać Zośkę, żeby było dobrze...Dziewczyny czy Wy dalej jeździcie z zimowymi śpiworkami założonymi na spacerówki czy przykrywacie dzieci kocykami i pokrowcem od wózka?
u mnie źle, na fbk wczoraj pisałam, wczoraj mój Dziadek się przewrócił, ma kilka szwów na twarzy (pikuś) i złamany drugi krąg szyjny, taką wypustkę co się łączy z kręgiem wyżej czyli tym tuż pod czaszką. Jestem załamana!!! Dziadek ma 90 lat i nie zgadza się na operację, poza tym ma zapalenie płuc lub wodę w płucach/opłucnej i krew w moczu, bo ma powikłąnia po grypie, którą w styczniu przechodził(nie szczepił się, u lekarza też nie był bo "samo przejdzie". Biedak póki co leży na wyciągu, bo do operacji z takimi nerkami i płucami się nie nadaje i strasznie mi go szkoda, bo najlepsi lekarze z dwóch szpitali (Warszawa Lindleya i Konstancin) dzisiaj się konsultowali w jego sprawie a on operacji nie chce... Jutro konsultacja nefrologiczna i pulmunologiczna. Bidulektak mi go szkoda i tak się o niego boję!
Poza tym ok, dzieciaki już zdrowe, Monika ma 6 ząbków, już jedynka górna na łyżeczce dzwoni i ją widać i czućJeszcze dwa ząbki (prawa górna jedynka i lewa górna dwójka i spokój na jakieś kilka miesięcy!)
ale powiem Wam, że sam "wzrost" ząbków i samo przebijanie się jest dużo powolniejsze niż u Szymka...

&&&&& za dziadka!

I gratuluję kolejnego ząbka! :-)
Moja mama kupiła niedawno ta machinę i "se pożyczyła". Piekłam chlebki przez jakiś miesiąc i już mi się znudziłyrysica jak ja bym chciala miec wlasny chlebek! zastanawialismy sie nawet nad kupnem tej maszyny co sama piecze chleb

Julek non stop na rękach, płaczący marudzący przez 24h. Nawet jak byli goście, to ledwo co się dało pogadać. I cały ten dzień zakończył mega histerią tak, że musieliśmy z M. go lulać na zmianę. A na domiar złego Kornel się wczoraj pochorował. Nic go nie boli, nie ma kaszlu, za to strasznie wysoką gorączkę. Przez dwa dni go leczyliśmy domowymi sposobami, leżał w łóżku, jutro mieliśmy z nim jechać do pediatry. Ale teraz na wieczór mimo zbijania temperatury miał 40 stopni! Dlatego M. pojechał z nim do lekarza dyżurnego. Martwię się :-(
to przypomnij się jeszcze bliżej terminu to coś zorganizujemy. Mam nadzieję, że będę w Wawie.
Normalnie kazałam mu powiedzieć dokładnie w której aptece był i chyba do niej dzisiaj pójde z tą ulotką, którą mi pokazałaś i ja się z niej pośmieję. No co za babsko, qrde rozumiem, że asortyment może być u nich ubogi, ale żeby się głupio śmiać, że nie ma czegoś takiego? 
I jak już jestem przy Tobie - zdrówka dla dziadka, kurcze w tym wieku takie problemy zdrowotne, to nie przelewki. Oby jednak nie był takim uparciuchem i dał się namówić na leczenie.