Haha, Kania - no uderz w stół...! :-)
Teraz fakt, trochę nudno jak dzieciarnia śpi, obiad gotowy, poprasowane, poprane... To sobie klikam i Was podczytuję.
Wojciech zaczyna pełzanie i wesoło jak nie wiem co! :-) A Justyna zakochała w sobie osiedlowe przedszkole. Nadal czekamy czy dzieci wysypie...