• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Kamil wstał ok.8 i kurcze wymiotował i zaczął mi kaszleć:baffled:
Ja dziś robię makaron z sosem pomidorowym na obiad a jutro..?Kto da pomysł bo przez te święta nawet nie chce mi się wymyślać obiadów.

Kania ja okna pomyłam już zanim w szpitalu wylądowałam ale jeszcze pozostała mi kuchnia do wyszorowania,łazienka i wc ale to sobie zrobię w sobotę lub niedzielę.
Trzymam kciuki za obydwie wizyty żeby były udane zwłaszcza ta co Cię stresuje najbardziej.No i zdrówka dla Oliwii oby to nie było nic poważnego;-)
Alicja życzę sprawnego ogarnięcia wszystkiego :tak:

Dziulka pracowity dzionek Cię dziś czeka widzę:sorry2:
 
reklama
Doris, Dobranocka wow oczom nie wierzę, sto lat Was nie było :-)
Dobranocka dziękuję :-) A jak Twoje Pociechy? Jak praca i z mężusiem?
Doris zdjęcie Przystojniaków mi obiecałaś :-) Czekam i czekam :-) Mikołaj wyzdrowiał? Jak Doduś? Rozgadał się?
Ja również życzę Wam spokojnych, rodzinnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia i spełnienia marzeń w nadchodzącym roku.
Basia to jak masz tyle weny to mnie natchnij :-)

Stomatolog zaliczony (czekałam ponad godzinę aż się zjawi, ale to nie koniec, po NR mam się zgłosić ponownie).
Na obiad zamówiłam barszcz i pierogi ze stołówki, bo nie było już szans na upichcenie. Jak wyszłam o 7.30 z domu to wróciłam o 15 tej. Zaraz Kundzia z mężem wrócą, zjedzą obiad i za chwile trza do gina się zbierać.
 
DORIS i DOBRANOCKA????????????????????? o w morde!!!!!!!!!!! kope lat laseczki!!!!!!!!!!!!!!!!!! ejjj wracac tutaj a nie juz zyczenia nam bedziecie skaldac:ppp

chata odsprzatana, padam na ryj... popakowalam 80% prezentow co mnei wykonczylo a za pol godziny odbieram lobuza malego.

wiecie co normalnie ledwo zyje dzisiaj....

KANIULEK ta zumba mi dodaje skrzydel:)))))))zapominam o calym swiecie bo to jest cos co robie dla SIEBIE:)) a to jest wazne w codziennym zywocie

na zamkneitym wrzucilam wam video z zumby:)
 
Po wizycie spokojniejsza wróciłam do domu, bo jeszcze przed zdążyłam się z Drugą Połową pokłócić, choć u Nas to już zaczyna być normą :baffled::baffled::baffled: Córa potwierdzona w 99,9%, wyniki poprzednich badań dobre, termin między 9 a 15 marca wychodzi a na anemie żelazo mam spożywać, magnez na skurcze, nospę na boleści.
Oliwia zasnęła tyle co, mąż wybył na kosza a ja leżakuje z drugą córą w brzuszku :-)
 
wiecie co?? wlasnego dziecka nie poznaje... niania podeszla z Leane pod klatke, ja zeszlam a ta... zero uwagi ze matka jest tylko z synem 9 letnim od niani ganiali sie po kaluzach jak wariaty!!!!!!! i nci tylko pisk radochy i Matis!!! Matis!!!potem psozlam z nia po chleb to leciala cala droge i mimo moich protestow wskakiwala do kaluzy... potem jak wrocilysmy to mnie zszokowala jak nigdy... najpierw z pretensjami do mnie " mamusiu ty wszystko sprzatnelas!!!" -z salony wywalilam jej zabawki do pokoju jej i jej sie to nei spodobalo, i ze lzami w oczach powtarzala ciagle ze ja wszystko sprzatnelam! wzielam ja na kolana i wyjasnilam ze zabaweczki powinny byc w pokoju u niej razem z lalkami misiami itp a tu ze jest salon i tu nie ma zabawek poza ksiazeczkami. siedzialam wygodnei oparta w pzoycji w sumie polezacej, a ona pierwszy raz (!!!!) wtulila sie we mnie wylozyla na brzuszku, wziela dudusia i przytulona taka sobie na mnie lezala 50 minut!!!!!!!!!!! recytowala mi wierszyki po polsku i francusku i doslownie ciagle na mnie!!! lzy mi naplynely do oczu bo dotychczas tylko tatus mial takie fory, do mnie nieraz usiadla na kolana na dwie minuty i tyle a dzisiaj tak mocno wtulona ze szok!!!!!!!!!!!!! pozniej ogladala mi na klacie ksiazeczke o baranku i smialam sie bo za chiny maly zabojadek nie umie powiedziec kwiatuszek po polsku!:))))) jezyk se lamie jak nic. "kaczka" tez mowi ze swoim akcentem i slychac raczej " kaszka" - ciezko jej sie mowi twarde dzwieki:)

jutro mam na popoludnie... normalnie juz mnie choelra bierze bo pracujemy jutro do 21h bo od 18h do 21h jest obnizka na caly sklep 10% wiec wyobrazam se ludzi....
 
Kania to fajnie że wiecie na pewno zawsze łatwiej się naszykować i jak Oliwka? już wyraźniejsza?
Dziula normalnie w szoku jestem ze tyle udało Ci się zrzucić normalnie pogratulować
Basia oby to nic poważnego się nie rozwinęło u Kamilka przed samymi świętami zdrówka dużo wam życzę

A ja juz dzisiaj lepiej sie czułam jeszcze troche bolała mnie głowa ale już węzły były mniejsze i tak nie bolało więc mogłam przełknąć cos wiecej niż płyn...zjadłam zupke chinola ale czuje się taka napełniona ciągle tylko płyny i płyny i tylko ganiam siusiu co chwilę . Pomyłam szafki w kuchni trochę bo miałam taką faze jakiś czas temu przez pare dni na fajeczki ale już po 2 dniach mi faza przeszła a osad na szafkach został poprzecieralam wszystko na mokro prócz sufitu ale za to dziecko mi sufit w łazience umyło bawiąc się w wannie strzykawką 50' na szczęście była czysta woda bez mydła więc moze plama nie zostanie . Juz miałam wszystko posprzatane tylko okna miałam pomyć a tu haczyk od drążka w dużej szafie nie wytrzymał napięcia i buuum wyrwało go aż się połamał a metalowy był ten haczyk i jak zwykle moj narzekał ze nawieszałam tam w tej szafie wszystko co sie dalo...co by nie było pare kiecek waży mniej niż dwie skóry z ochraniaczami na motor ale juz nic nie mowilam naprawil i wraz musialam wszysto pozawieszac.
 
AGUSINKA no udalo sie zrzucic oj udalo... poleciec z 48 rozmiaru na 42 i juz luzy mam... ale teraz przerywalam diete i odchudzanie bo ten przedswiateczny okres by mnie zabil... ja mam momenty ze sama za soba nie daje rady nadazyc... w robocie urwanie paly na maksa... mozna oglupiec... musze jesc bo przy takim zarypie dorobilabym sie anemii jak stad do wiednia. nawet jak przytyje ze 2 kilo lub 3 to po nowym roku spowrotem zaczynam jechac z koksem i jeszcze 10 conajmniej a idealnie by bylo tak z 13kg jeszcze.

i tak jestem w szoku ze do tej pory mialam tak silna wole i motywacje i zaparcie jak nigdy. zumba mnie zmobilizowala..od tego sie zaczelo ze bez diet stracilam 4 kilo a potem spontan: od jutra dieta i juz. niby kopenhaska ale przegryzki w psotaci mandarynki czy jablka byly bo bym chyba padla...

a teraz zjadlam sobie niedawno porcje owocow liczi:) uwielbiam:))))))) nie pije wogole alkoholu -piwo pilam jakies 3 miesiace temu ostatnio a winka jak mi sie zachcialo to pol kieliszka a nie 3 od razu:) bardzo male porcje jem, nieraz naszykuje se duzo ale zjadam to oczami bo sie nei zmiesci.. nie pije tez coli i slodkich napojow. a to bardzo duzo. pije za to duuuuzo wody niegazowanej.

no nic czas sie zwijac do wyra.... jutro ciezki dzien, w sobote tez , w niedziele to juz wogole bedzie koneic swiata.... nie wspomne o poniedzialku...
 
reklama
Hej :-)
Ja ze świątecznym szaleństwem czekam do jutra ;-):tak:- dziś jeszcze jednak ten "julefrokost " w pracy....:baffled:...niestety, wymówki nie mamy, bo imprezka jest przed południem, a chłopaki przyjeżdżają dopiero późno w nocy ( co nie bardzo mi pasuje...no, ale taką ma trasę, nic nie poradzisz....)
No i jak już będę miała to "z głowy", wtedy moge zacząć planować akcje "święta".Tzn. tak: zakupy zrobione, jeszcze tylko trzeba będzie "świeżych" rzeczy , typu chlebek, mleko itp. dokupić w niedzielę albo poniedziałek,kilka drobnych prezentów , bo jeszcze nie skompletowaliśmy dla wszystkich.Szynka do pieczenia zamarynowana, sledzie, mam nadzieje , też.Przyjadą chłopaki, to wspólnie ustalimy menu kolacji wigilijnej- w tym roku troszkę mniej tradycyjnie, tzn. zrobię tylko "potrawy na zamówienie", co tam kto lubi, nie wszystkie, które tradycyjnie w domu zawsze na wigilię były.Zwyczajnie mi sie nie chce:zawstydzona/y:....choc nie wiadomo, jak to w sumie wyjdzie, bo a nuż się okaże, że każdy lubi coś innego i w rezultacie i tak będę musiała wszystko robić:-p:-D.Nawet nie mam jak teraz wcześniej sobie czegoś przygotować, bo wszystkie produkty typu kapusta, grzybki, mak dopiero chłopaki mi przywiozą...tak na dobra sprawę, to tylko ...mąkę mam , co tu mogłam kupić:baffled:;-):-D.Cóż, inna tradycja, inne potrawy.
No, nic, kończę, bo jeszcze maile do "załatwienia".
Buziaki dla wszystkich, chorowitkom zdrówka.
I czekam na kolejne "zaginione w akcji":tak:.Wracajcie, brakuje tu Was :***
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry