Witajcie w nowym tygodniu

Mnie dziś dopadła owulacja

wczoraj wieczorem premam pokazała wynik 1,94

Cieszę się, że pik LH wypadł w weekend, bo w pracy byłoby mi ciężko tak testować kilka razy dziennie

Dziś od rana moje jajniki tak szaleją, że gdyby nie to, że trzeba pracować to zakopałabym się pod kołderkę

Ale chodzę i mówię sobie: własnie uwalnia się piękna, dorodna, zdrowa komórka jajowa! I to pomaga

Wczoraj wieczorem jeszcze dorzuciliśmy armię do tego wyścigu po życie... A rano mój mąż obudził się z gorączką

W przed spankiem wydawał się całkowicie zdrowy

Na plus, że gorączka przyszła jak już najgorętszy okres starania mamy za sobą. Chociaż obawiam się czy jak już coś się kluło czy nie miało to wpływu na nasze staranie.