• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

Ja bardzo bym chciała wejść na redukcję przez liczenie kalorii. 4 lata temu schudłam przez kilka miesięcy 8 kilo, na spokojnie, liczyłam w Fitatu kcal i jeździłam 10km codziennie na rowerze stacjonarnym, małe spacery i spadało sobie. Byłam bardzo z siebie dumna bo zrobiłam to mega zdrowo. Teraz mam ten problem że pracuję fizycznie i jak wracam do domu to aż się rzucam na jedzenie. Waga co prawda stoi w miejscu ale wypadałoby z 10kg znów schudnąć. Muszę odnaleźć w sobie motywację i przeprosić się z Fitatu 😂 też trochę boję się zrzucać kilogramy bo wyprowadziłam już tarczycę na super stan i od pół roku nie zmieniałam dawki, bo wcześniej wpadałam z niedoczynności w nadczynność. Schudłam raz parę kilo i już wyniki szalały :(
Ja właśnie od lat próbuje z fitatu, w 2020 schudłam 10kg w niecałe 3 miesiące, miałam idealną figurę, pokochałam wtedy Sport, wielkie marzenia o byciu trenerem personalnym, ale depresja wjechała i ... Dupa. Jak patrzę na te zdjęcia sprzed 15kg to płakać mi się chce, tak było prawie idealnie, teraz to marzenie.
Ruch i deficyt i leci pięknie. Tylko motywacji brak. Tzn motywację odnalazłam, teraz znalezc siły, ale zbieram siłę za każdym razem jak sie ubieram i patrzę w lustro kiedy okazuje się, że nie wchodzę w spodnie sprzed roku.

O przypomniałam sobie jak w odchudzaniu pomogły mi leki na IO glucophage brałam. Ale biegunki niestety były codziennością. 🙈
 
reklama
Noooo, czyli dobrze pamiętałam ta instrukcję zanim ja wywaliłam 🤣
Właśnie ja wywalilam swoją, ale gdzieś wyczytałam na aukcji Amazona w komentarzach że to oszustwo i że to 25. Zrobiłam zdjęcie tego sreberka i spytałam jaka czułość Ai wypluł to co wyżej wkleiłam. Ale chat też się może mylić. To jeszcze może być duszek testowy bo te testy produkowane w Chinach. Kupię jak człowiek w Rossmanie i dam wam znać co one pokażą.
 
Ja właśnie od lat próbuje z fitatu, w 2020 schudłam 10kg w niecałe 3 miesiące, miałam idealną figurę, pokochałam wtedy Sport, wielkie marzenia o byciu trenerem personalnym, ale depresja wjechała i ... Dupa. Jak patrzę na te zdjęcia sprzed 15kg to płakać mi się chce, tak było prawie idealnie, teraz to marzenie.
Ruch i deficyt i leci pięknie. Tylko motywacji brak. Tzn motywację odnalazłam, teraz znalezc siły, ale zbieram siłę za każdym razem jak sie ubieram i patrzę w lustro kiedy okazuje się, że nie wchodzę w spodnie sprzed roku.

O przypomniałam sobie jak w odchudzaniu pomogły mi leki na IO glucophage brałam. Ale biegunki niestety były codziennością. 🙈
Właśnie zacząć i utrzymać to jest ciężko 😀 sama nie wiem jak ja znalazłam wtedy tyle motywacji w sobie, miałam mnóstwo na głowie i jeszcze to sobie dorzuciłam 😂 ja się pocieszam, że waga, ciało to jest coś, nad czym zawsze można popracować. Teraz ważę więcej, a za rok mogę ważyć mniej. Najważniejsze to czuć się zdrowo ✌️
Licze, że jeśli uda mi się zajść w ciążę i urodzę to wtedy zyskam motywację bo wtedy mimowolnie ciało się zmienia i będę chciała je wypracować
 
To kciuki za osiągnięcie celu! ❤️
Wiem po sobie, że najgorsze co można sobie robić to popadać ze skrajności w skrajność. Ja miałam tak, że albo jadłam syf albo nic, to porąbane było. Ale wiecznie starałam się idealnie jeść a jak nie wyszło to odpuszczałam, teraz po prostu jak jest potknięcie np. batonik, to trudno, po prostu następny posiłek jest zdrowy. Ale jest mega ciężko.


O skąd ja to znam. Pamiętaj, żeby nie dorównywać tempa, bo on już pewnie wypracowane ma swoje tempo. Jak masz zegarek to staraj się trzymać konkretne tętno, przy którym czujesz się dobrze. Poczytaj w necie, takie świadome bieganie, z oddechem i kontrolą tętna jest przyjemniejsze. Ja w wojsku pamiętam, że najbardziej miałam problem z podciąganiem, bieganie to luz. 😂
Ja też w wojsku miałam problem z podciąganiem najlepiej mi szły brzuszki i pompki 😅😅 z biegiem nie najgorzej ale też nie najlepiej 😅😅 i tak on ma swoje tempo któremu na bank nie dorównam bo już jakiś czas nie biegałam 😂
 
I to jest kawusia, do smaczku. ☕

Ja chciałam teraz kupić ekspres do kawy, bo pije rozpuszczalną (nienawidzę fusów). Ale obawiam się, że deficytu kalorii nie będzie wtedy. 😂 Próbowałam innych substancji słodzących i nic mi nie smakuje jak z cukrem po prostu. 😂 A erytrytol czy ksylitol... Nie dla mnie, nie dość że fujka to moje jelita tego nie lubią, bardzo. 🤣
A ja znowu w życiu nie wypije słodzonej kawy ale z mlekiem już jak najbardziej 😅
 
Właśnie zacząć i utrzymać to jest ciężko 😀 sama nie wiem jak ja znalazłam wtedy tyle motywacji w sobie, miałam mnóstwo na głowie i jeszcze to sobie dorzuciłam 😂 ja się pocieszam, że waga, ciało to jest coś, nad czym zawsze można popracować. Teraz ważę więcej, a za rok mogę ważyć mniej. Najważniejsze to czuć się zdrowo ✌️
Licze, że jeśli uda mi się zajść w ciążę i urodzę to wtedy zyskam motywację bo wtedy mimowolnie ciało się zmienia i będę chciała je wypracować
No to u mnie Sport był ucieczka od myśli w żałobie, w maju 2020 straciłam ciążę kolejna a w czerwcu zmarł tata po wielomiesięcznej walce w szpitalu. I myślałam, że sport mnie uleczy, i tak było do końca prawie 2020. Weszły zamknięcia klubów fitness i siłowni, kupiłam sobie sprzęt do domu, ale na marne bo weszła mocno depresja i stany lękowe.

A teraz takie chroniczne zmęczenie, słaby sen, choć domyślam się, że odpowiednią dieta i ruch pomoże to ciężko się tak zmobilizować by wytrwać.
 
No to u mnie Sport był ucieczka od myśli w żałobie, w maju 2020 straciłam ciążę kolejna a w czerwcu zmarł tata po wielomiesięcznej walce w szpitalu. I myślałam, że sport mnie uleczy, i tak było do końca prawie 2020. Weszły zamknięcia klubów fitness i siłowni, kupiłam sobie sprzęt do domu, ale na marne bo weszła mocno depresja i stany lękowe.

A teraz takie chroniczne zmęczenie, słaby sen, choć domyślam się, że odpowiednią dieta i ruch pomoże to ciężko się tak zmobilizować by wytrwać.
Przytulam Cię 🫂
Bądź dla siebie dobra. Jak będziesz gotowa spróbuj małymi kroczkami. Wierzę, że się uda. ☀️
 
A tak poza odchudzaniem, jak tam u Was z piciem wody? U mnie zawsze było bardzo trudno, leciałam na samych kawach. 🙄

Teraz mi taka butelka ułatwia sprawę, dziś już wypiłam półtorej tej butelki. 😅
Zobacz załącznik 1735965
Mam taką samą butelkę! ;) Ale odkąd przeszłam na dietę bezglutenową o dziwo nauczyłam się pić zwykłą wodę (nigdy nie lubiłam jej pić zawsze musiała być z czymś cytryną czy sokiem). Teraz nie mam z tym problemu. Dietę i suplementy wprowadziłam na koniec października 2025 i do tej pory schudłam 8kg ;)
No wody zdecydowanie więcej pije ;) więc jest to taki mały mój sukces
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry