• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

Nie może być tak, ten luty jest okropny! Tyle załamek, tyle strat. Mówię dość! Rzucam klątwę ciąż! Udanych i do tego mnogich! Klatka dwóch kresek dopadnie każda staraczke!
 

Załączniki

  • IMG_0396.gif
    IMG_0396.gif
    1 002,8 KB · Wyświetleń: 73
reklama
Ja też zawsze chciałam bliźniaki, bo myslałam dwa za jednym zamachem :P
aż moja szwagierka urodziła, nie polecam... :D
I nawet o samym wychowaniu tu nie mowie, bo moze nawet łatwiej odbierac dwojke dzieci ze zlobka czy szkoly niz rok po roku z roznych placowek. Ale tak jak pisze @sundaville trudne ciaze, porod wywolywany w 37 tygodniu, wiec prawie jak wczesniak, duze ryzyko chorob genetycznych. Plus takie organizacyjne kwestie jak szeroki wozek nie wjedziesz do sklepu na zakupy gondola, jak zniesc dwojke dzieci z fotelikiem do samochodu sama? zostawisz jednego niemowlaka na gorze samego? sama piersia nie nakarmisz dwojki chyba ze nie chcesz w ogole spac.
Ja mysle, ze blizniakom to daja rade najlepiej rodziny wielodzietne, bo oni sa mistrzami organizacji, wiec dla nich to zaden problem. Mialam sasiadke z 7 dzieci to mowila, ze jej latwiej bylo blizniaczki niz rok po roku, bo przynajmniej to samo jadly, te same pieluchy ;)
 
Ostatnia edycja:
I nawet o samym wychowaniu tu nie mowie, bo moze nawet łatwiej odbierac dwojke dzieci ze zlobka czy szkoly niz rok po roku z roznych placowek. Ale tak jak pisze @sundaville trudne ciaze, porod wywolywany w 37 tygodniu, wiec prawie jak wczesniak, duze ryzyko chorob genetycznych. Plus takie organizacyjne kwestie jak szeroki wozek nie wjedziesz do sklepu na zakupy gondola, jak zniesc dwojke dzieci z fotelikiem do samochodu sama? zostawisz jednego niemowlaka na gorze samego? sama piersia nie nakarmisz dwojki chyba ze nie chcesz w ogole spac.
Ja mysle, ze blizniakom to daja rade najlepiej rodziny wielodzietne, bo oni sa mistrzami organizacji, wiec dla nich to zaden problem. Mialam sasiadke z 7 dzieci to mowila, ze jej latwiej bylo blizniaczki niz rok po roku, bo przynajmniej to samo jadly, te same pieluchy ;)
Ja jestem z bliźniaków :) mam blizniaczken jednojajowa. Początki trudne ale od 3 roku życia zero problemu z zabawa z dzieckiem, byłyśmy samowystarczalne :)
 
Ja też zawsze chciałam bliźniaki 🙂 wg tarota jest mi pisana jeszcze dwójka dzieci więc kto wie 🤭
Mojego męża babcia ma brata bliźniaka.
I w wieku 16 lat dowiedziałam się, że ja miałam siostrę bliźniaczkę ale przestała się rozwijać i niestety obumarła, mama dowiedziała się podczas porodu 😥 bardzo to przeżyłam, pamiętam że wtedy wszyłam sobie, że zabiłam własną siostrę 🤦‍♀️
 
Ja też zawsze chciałam bliźniaki, bo myslałam dwa za jednym zamachem :P
aż moja szwagierka urodziła, nie polecam... :D
Mam dwie znajome z bliźniętami i ciocia męża też ma bliźniaki.
M. Pierwsza i ostatnia ciąża to bliźniaki - ma chłopca i dziewczynkę 4lata - mówiła,że synchronizacja to podstawa od pierwszych dni życia (razem karmienie,razem drzemki,razem okienka aktywności) i , że podwójne ząbkowanie i bóle brzuszka to pikuś - gorzej jak już chodzą i się wspinają,gdzie się da a później się kłócą a jednocześnie kryją nawzajem 😆
D. ma jednojajowych chłopców, niecały rok i procz nich ma dwie córki 7 i 4 lata. Mówiła ,że w ciąży było jej ciężko z obowiązkami z dziewczynkami ale jej mąż zmienił pracę,nie wyjeżdża już za granicę to jej pomagał ile mógł. Musiała mieć CC przez ułożenie dzieci i ich wagę - klopsiki ona ponad 3 kg :)
Ciocia męża - jej bliźniaki są dwujajowe - chłopak i dziewczyna,mają 19 lat. Prócz nich ma dwie -dużo starsze od nich- córki. Mówiła,że się bała powiedzieć wujkowi ,że to są bliźnięta,że co ludzie powiedzą,że tyle dzieci będą mieli. Wujek ponoć najpierw był w szoku a później chodził i się cieszył,że dwójkę na raz zrobił (ciocia go już nie prostowała ,że po prostu miała podwójną owulację) i mówiła ,że była to jazda bez trzymanki ale się jakoś wszystko ułożyło ;)
Także byleby wyrywać jakby się trafiło :)
Ja ponoć byłam bliźniętami do ok 4 mc ciąży ale później się okazało,że jestem tylko ja. Mąż się śmieje,że ochłonęłam bliźniaka i mam rozdwojenie jaźni 😆😆
 
reklama
Ja jestem z bliźniaków :) mam blizniaczken jednojajowa. Początki trudne ale od 3 roku życia zero problemu z zabawa z dzieckiem, byłyśmy samowystarczalne :)

Tak właśnie mi się wydaje, że do 3 roku życia najtrudniej póki jeszcze dziecko potrzebuje dużo pomocy od rodzica i nie jest jako tako samodzielne. Znaczy wiadomo, że 3-latek dalej nie jest samodzielny, ale już jakieś karmienie odpada, dojście z domu na parking itp. a później to już można odbierać razem, razem kończą lekcje :)
Teraz tylko pytanie jak przeżyć te pierwsze 3 lata ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry