Boże dziewczyny, moi to nawet kupy robią naraz...
Szkoda, że w środku nocy! Ale dobrze, nie narzekam, bo przynajmniej śpią.
Póki co tylko raz usłyszałam głośny śmiech. A tak to jakieś piski, "kheee, gę, uaaaa".
Mam przynajmniej ze 20 butelek... zawsze dwie stoją z wodą w podgrzewaczu...