reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Magda tak jak na szybko policzyłam to moja wypija od 600-700 ml na dobę. Nie wiem ile waży ale pewnie coś koło 5,5 - 6kg. Mnie ogólnie wkurza takie statystyczne podejście do dziecka że musi tego tyle a tamtego tyle. To nie jest robocik no i każde dziecko inne. Jeżeli Twój Theo przybiera na wadzę to ja bym się aż tak tymi normami nie przejmowała.

No cudnie moja mała prowadzi dialog z motylkiem zawieszonym nad matą:);)
 
Bardzo dziękuję dziewczyny za odpowiedzi :happy2:

Już piszę skąd moje pytanie. Theo ogólnie ładnie rośnie, ale tylko i wyłącznie dzięki mojej ciężkiej pracy z nim. Od samego początku mamy problemy podczas karmień i niestety jest coraz gorzej. Zjeść zje, ale co się umordujemy oboje, to głowa mała. Rzuca się, wyrywa, pluje tą butelką, płacze, krzyczy, rękami mnie bije i kopie nóżkami. Odbijam, uspakajam, wprowadzam z stan lekkiej drzemki, a i tak upoceni jesteśmy oboje. Była zmiana mleka, pór jedzenia, kombinacje alpejskie z przerwami między karmieniem, podawanie picia, kropelek itd. Były też różne osoby karmiące i stwarzanie odpowiednich wrunków (szumisie, półmrok, światło mocniejsze, muzyka i cuda na kiju). Oczywiście nie wszystko na raz, z umiarem odpowiednio do możliwości dziecka. Wielkie G to daje.

Od kilku dni Theo odmawia ewidentnie jedzenia. Trudno to stwierdzić jednoznacznie po tych wszystkich akcjach od urodzenia, ale od 3 dni nie zjada porcji. Dawałam mu 150ml co 4 godziny licząc od początku karmienia. Ponieważ zdarzało się,że jadł 2h zmieniłam to na czas od końca karmienia. Próbowałam dawać mniej. Lipa... Brak mi już pomysłów. Wczoraj na noc odmówił całkowicie jedzenia. Walczyłam godzinę,a kiedy go odłożyłam zasnął. Nie wierzę,że nie był głodny po 7h od ostatniego jedzenia,gdzie zjadł tylko 90ml. Po 23 zjadł 120 ml i to mu starczyło do rana (choć budził się z płaczem).

Nie ma plesniawek, nie jest chory, uszy czyste itd. W czwartek idę do lekarza z nim i zastanawiam się co robić? Wiadomo,że waga jest ok, ale na litość boską...już pomijając siebie, to karmienie to trauma dla niego :no2::hmm: Czuję się jakbym siłą wlewała w niego to mleko, a on czy głodny, czy najedzony drze się tak samo....ehhh...


Jak myślicie? Szukac głębiej? To moje 3 dziecko na butli i nigdy lekko nie było, ale to co jest teraz, to jakiś dramat. W dzień nie śpi nawet w wózku 30 minut, ale podczas karmienia zaraz zasypia. O co chodzi???? Ratujcie :sad:
 
Madziu zasypia przy jedzeniu bo pewnie zmęczony a odruch ssania jeszcze bardziej go usypia.
Próbowałaś zmienić butlę, smoczek? Ja miałam podobną akcję przy pierwszej córce tylko że ona miała jakieś pół roku albo nawet ciut więcej jak się zbuntowała i nie chciała mleka. Co się wtedy z mężem namordowaliśmy przy niej. Doszło do tego że kładłam ją w wanience do kąpania i po kropelkach nalewałam mleko do buzi. W końcu przez zupełny przypadek odkryliśmy że problem był w smoczku.

My wróciliśmy z USG bioderek mała awansowała z IB na IA:);). Zaskoczyła mnie jak lekarz położył ją na brzuszku przed lustrem a ona głowa do góry i zaczęła się cieszyć do swojego odbicia. Jak bym czuła potrzebę to mogę przyjść w siódmym miesiącu ale nie ma takiej konieczności.
 
No moj tez dosyc pospal, od 2o do 1 i potem 1.3o do 5.oo a potem ze mna do....9!!!

Niepokoi mnie jakis kaszelek u niego, raz dwa na dobe albo mi sie wydaje, moze slina sie zaksztusil. Temperatura w normie. Troche u nas sucho,bo znow kaloryfery wlaczone.

Milego dnia!
 
reklama
U nas noc taka sobie, ja ciągle na czuwaniu ;-) ;)Noc była smoczkowa, jak wypadał to stękanie i marudzenie :rolleyes2:

PaniAg może po prostu coś zadrapało w gardle, dorośli też czasem kaszlą ot tak. Hanula też kilka razy zakaszlała ostatnio ale nic się więcej nie dzieje. A poza tym znowu powietrze suche jak ogrzewanie chodzi ;-) ;)
U nas deszcz siąpi, nici ze spaceru. :-( :(

Odebrałam zdjęcia Hanuli od fotografa, co chwila mogłabym oglądać, szok jak ona się zmieniła i urosła :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry