Ja absolutnie jej nie tłumaczę, tez uważam że zamiatanie problemu pod dywan tylko pogarsza sytuacje. Może trzeba jej prosto z mostu powiedzieć, Słuchaj moim zdaniem to Ty potrzebujesz pomocy , i zaproponować jakieś rozwiązanie. Pogadac szczerze do bólu bo chodzi przeciez o dobro małych dzieci