Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No ja miałam termin na 11.09 na cc ale mała przyspieszyła i tak jak mówisz dobrze że mnie z zaskoczenia wzięła bo tak to byłby mega stres. A psychicznie jestem jakaś taka spokojna póki co. U Ciebie też będzie wszystko Oki zobaczysz. Nawet Edzik pisze ,że u niej się wszystko uspokoiło.
Cc mam przez nerwicę. Mam zaświadczenie od mojej psychiatry. Nie martw się na zapas. Będziesz miała siłę żeby urodzić bo adrenalina Ci podskoczy i dasz radę. Ja się strasznie bałam pobytu w szpitalu bo to pierwszy raz przez całe życie ale nawet nie było tak źle. I szczerze mówiąc może to i...
Termin mam na 11 września na cc. Trzy dni spędziłam w szpitalu bo mi ciśnienie skakało i moja gin się obawiała zatrucia. Na szczęście nie ma zatrucia ale dostałam tabletki na ciśnienie. Dziś kiepsko się czuję jestem słaba i śpiąca. Nie wiem czy to po lekach czy nerwica? A Ty Sardnas już śpisz...
Wiesz co, też jakoś specjalnie mocne nie są ale delikatne czuję. Ale mówili mi,że pod koniec to mniej się czuje bo ma mniej miejsca dziecko więc tego się trzymam. A moja córcia to wogole grzeczna i nie kopala mocno przez całą ciążę. Nie martw się ważne żeby przez cały dzień wyczuć ruchy jak ich...
Ja mam tak samo,że czuję smutek czy uczucie guli w gardle i nic z tym nie mogę zrobić w żaden sposób uzewnetrznic tych uczuć A potem dostaję doła i tak w kółko. A tak bym się chciala nieraz wyplakac ale sie nie da.Więc wiem doskonale co czujesz.
Edzik tak myślę o Tobie i pomyśl sama,że jakbyś miała mieć psychozę to byś sobie raczej sprawy z tego nie zdawała A Ty doskonale nad tym panujesz i to są po prostu natrętne myśli,które nas dobijaja w tej p.... nerwicy. Wszystko Ci się skumulowalo i hormony i nowa sytuacja i nerwica stąd to...
Edzik trzymaj się. Nie daj się tej francy. Na pewno Twoja terapeutka ma rację, że to po porodzie. Wszystko wraca do normy I dlatego tak się czujesz. Trzymam kciuki. Odzywaj się.
Dziękuję Sardnas w sumie fizycznie da się wytrzymać poza nieprzespanymi nocami. Ale psychicznie to już różnie bywa. Dwa dni były spokojne A dziś już jakieś natrętne myśli i oczywiście lęk. Masakra kiedy to się wreszcie uspokoi? Przed Tobą jeszcze wesele siostry z tego co pamiętam to odpoczywaj...
Na pewno dasz radę. Małemu może się nie będzie spieszylo na świat A nawet jakby to już jesteśmy w tych bezpieczniejszych tygodniach i na pewno było by wszystko dobrze. Masz tyle zajęć,że nawet się nie zorientujesz kiedy Ci zleci czas do porodu
No ja tez mam taką nadzieję,że będzie spokojnie A wizytę mam 13.08. Noce są dla mnie okropne bo wogole spać nie mogę. Prześpię godz i się budzę. Potem do rana z boku na bok co wcale nie jest już takie łatwe . Ale już bliżej jak dalej. Chociaż bardzo się boję ale nie mogę się już doczekać. Tylko...
Na następnej wizycie mamy ustalić termin. A upały dają popalić i nerwica też o sobie nie daje zapomnieć. Nie panikuj na pewno zdążysz z wszystkim. Przynajmniej nie będziesz myśleć o porodzie tylko będziesz przygotowywać wszystko dla maluszka.
Nerwica wogole przesłania nam złe samopoczucie bo jak każdy możemy mieć gorszy dzień ale my od razu podpinamy to pod nerwicę przynajmniej ja tak mam i od razu nakręcam się że znowu się zaczyna.
Pomału się nastawiam. Wolę mieć termin z góry ustalony i jechać niż cały czas się denerwować. Chociaż cc też się bardzo boję zwłaszcza, że nigdy nie leżałam w szpitalu ale może jakoś przetrwam. I powiem Ci,że też mam takie lęki jak Ty ale mam nadzieję że jak się dzidzia urodzi to przejdzie...
Kochana. Byłam w zeszłym tygodniu u mojej psychiatry po zaświadczenie na cc i mówiłam o moich obawach i lękach,że boję się czy nie będę mieć depresji poporodowej może chciała mnie uspokoić ale mam nadzieję że była ze mną szczera i odpowiedziała,że depresję poporodowa szybciej dostają te kobiety...
Nie brałam ale wierz mi,że lekko nie było zwłaszcza na początku jak jeszcze hormony dawały popalić. W sumie teraz też nie jest lekko ale jakoś muszę wytrzymać w razie czego mam hydroxyzyne. A tak jak do tej pory to piję melisę każdy dzień. Już na nią patrzeć nie mogę ale co zrobić. Nie mniej...
Tak to mój pierwszy dzidziuś i powiem Ci,że pomimo tego że miałam i mam styczność z małymi dziećmi to swojego się boję jak cholera. Więc nie martw się to chyba normalne. Tak przynajmniej wszędzie czytam. Więc głowa co góry myślę,że i my damy radę. A z przygotowaniami to spokojnie jeszcze zdążysz...