reklama

Ciężarówki z nerwicą

Hej dziewczyny :*
Anncia w ciąży puls i ciśnienie, jest większe bo to wszystko pracuje za dwoje.
Organizm teraz spowalnia prace i wraca wszystko do normy. Nic złego się nie dzieje ;*
A widzę, że w pulsw ciązy w nerwach to tak jak moj, czasami mam po 125 ale juz przestalam to obsesyjnie kontrolowac bo tylko wiekszej paniki dostawalam.
Jak sie dzis czujecie ;*?
Ja ostatnie dni nawet lepiej, doszłam do siebie po tej chorobie i znów na prostą wskoczylqm, w nocy średnio sypiam , ale ataków paniki jakbym mniej miała :)
 
reklama
Dzięki dziewczyny!jak wszystko pojdzie dobrze,to pojdziemy dzisiaj do domu,ale duzo stresu i atakow paniki zaliczylam do czasu zanim dostałam dziecko(czyli wczoraj po 15),a urodzilam w sobotę rano.A jak juz dostalam małą, to mialam natręty,ze jej nie akceptuje...no ale uczymy się siebie...i wierzę,że dam radę!Trzymam za Was kochane kciuki!!!!Nie dajmy się tej s....ce.
Edzik na pewno dasz radę. Kobiety bez nerwicy mają też takie początki i tak jak mówisz trzeba się siebie nawzajem nauczyć. Wierzę, że będzie dobrze.
 
Czesc Kochane widzę, że się u Was trochę polepszyło
Strach o akceptacje dziecka jest zupełnie normalny. Nowa sytuacja dla Ciebie , dasz radę! :*
Cieszę się, że u Was lepiej.
Ja nawet byłam na zakupach :O co prawda zbierałam się na nie ponad 4 h :D i jeszcze jadę po synka bo wraca z wakacji <3 !!! Także jeszcze Dworzec muszę zaliczyć ale mam nadzieję, że dam radę i nigdzie mdleć nie będę :<
 
Dzięki dziewczyny!jak wszystko pojdzie dobrze,to pojdziemy dzisiaj do domu,ale duzo stresu i atakow paniki zaliczylam do czasu zanim dostałam dziecko(czyli wczoraj po 15),a urodzilam w sobotę rano.A jak juz dostalam małą, to mialam natręty,ze jej nie akceptuje...no ale uczymy się siebie...i wierzę,że dam radę!Trzymam za Was kochane kciuki!!!!Nie dajmy się tej s....ce.
Też bałam się że nie pokocham, nie zaakceptuje, a jest wręcz przeciwnie❤️
 
Hej kochane... u mnie to chyba jednak to nie nerwica tylko zycie...
Wyszlam dzisiaj na zakupy i pojechalam po syna wrocilam do domu znowu zrobilam sie cala blada cisnienie spadlo i krew z nosa lala mi sie ciurkiem... to juz nie tylko moja psychika :(
 
Hej kochane... u mnie to chyba jednak to nie nerwica tylko zycie...
Wyszlam dzisiaj na zakupy i pojechalam po syna wrocilam do domu znowu zrobilam sie cala blada cisnienie spadlo i krew z nosa lala mi sie ciurkiem... to juz nie tylko moja psychika :(
A kiedy ostatnio badałas krew? Może jakaś anemia... Ja jestem mega osłabiona ost i jeszcze te upały. .. :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry