Cześć,
Fajnie, że jest takie miejsce, gdzie można pogadać.
W piątek dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Mam już 7 letnią córkę. 3 lata przed jej urodzeniem miałam cp w Anglii. W trakcie i jakiś rok po cp walczyłam z atakami paniki - mega mocnymi (w UK dostałam najpierw chemię i do domu bez info co się będzie działo, potem laparoskopia - obudziłam się przy wyjmowaniu rurki i zemdlałam - i do domu bez konkretnych info co dalej, mąż musiał do pracy a ja siedziałam sama. Potem powrót do PL - 36h miesiąc po laparoskopii. I teściowa hipochondryczka, która nastraszyła mnie tak, że przez ponad pół roku mierzyłam ciśnienie i regularnie chodziłam na SOR.
I przeniosło mi się na córkę. Boję się panicznie o jej zdrowie - chociaż zwykle nie ma podstaw. Staram się tego nie okazywać, ale nie zawsze się da. Nie wiem czemu najbardziej się boję jak kaszle - ona kszlnie a ja przez dłuższy czas siedzę sztywna... Jako maluch częśto miała w nocy akcje że budziła się z potwornym płaczem i dopiero po ok 10-15 min mogłam dopytać o co chodzi (bóle wzrostowe). Każda jej choroba to tragedia (choruje rzadko), chociaż jak już wiem co jej jest i działam - to się nei boję. Najgorsze jest niewiadome.
I teraz strasznie się boję jak ja dam radę z dwójką dzieci