Edzik kochana
Największym dowodem na to, że nie wariujesz jest to, że jestes świadoma. Bo żaden człowiek, który ma chorobę psychiczną wmawia sobie, że wszystko z nim okej. Tak samo jak alkoholik nigdy nie przyzna sie, że jest alkoholikiem. Powolutku małymi kroczkami. Niedlugo skończy się lato już bedzie mniej ludzi na ulicach. Może to pomoże Ci trochę wyjsc. A Ty masz agorafobie? Gdybyś miala isc sama po tej ulicy byloby latwiej? Wszystko bedzie dobrze. Pamieraj, ze nas tutaj masz ;*
Największym dowodem na to, że nie wariujesz jest to, że jestes świadoma. Bo żaden człowiek, który ma chorobę psychiczną wmawia sobie, że wszystko z nim okej. Tak samo jak alkoholik nigdy nie przyzna sie, że jest alkoholikiem. Powolutku małymi kroczkami. Niedlugo skończy się lato już bedzie mniej ludzi na ulicach. Może to pomoże Ci trochę wyjsc. A Ty masz agorafobie? Gdybyś miala isc sama po tej ulicy byloby latwiej? Wszystko bedzie dobrze. Pamieraj, ze nas tutaj masz ;*
mam nadzieję,że to tylko chwilowy stan i minie Czuję jakby nerwica byla czymś obcym i się wkorza na mnie,że nie chce poświęcić jej czasu....nawet zaczęlam mieć przez chwilę lęki czy nie stracę kontroli i nie zrobię krzywdy dziecku...a z drugiej strony płaczę ze szczęścia,że mała jest zdrowa.
