Ja właśnie ani razu nie robiłam bety, bo od razu po wykonaniu testu, tego samego dnia poszłam do ginekologa. Miałam przed oczami wizję choroby nowotworowej po pozytywnym teście, bo byłam święcie przekonana, że jeśli od sierpnia nie miałam okresu, co miesiąc test, a nagle w grudniu wychodzi...