Nie wiem, czy ja potrzebuję porady, czy się wygadać.
Mam dwójkę dzieci, córkę 8 miesięcy oraz synka 2 lata i 2,5 miesiąca. Mąż pracuje z domu, 7-15. Weekendami studiuje, w ciągu tygodnia jak może to się uczy, bo niedługo zaliczenia.
A ja sobie nie daję rady. Mam wrażenie, że jestem beznadziejną...