Jak urodziłam córeczkę to syn miał 2,5 roku. Łatwo nie jest ale jak nikgo nie ma w domu to usypiam dwójkę na raz i tu potrzebna jest cierpliwość :) ale nie jest to niewykonalne. Syn ma już swoje łóżko i jest o tyle łatwiej że nie trzeba go bujać. Starszego kładłam do łóżka, młodsza na rękach...