Ja mam też problem z ubraniami, ale trochę inny. Dość długo mnie to wkurzało. Dopiero niedawno zrozumiałam, że przecież jak ktoś siedzi na emeryturze, często się nudzi, chce uczestniczyć w czymś, to szuka sobie zajęcia. A przekładanie ubranek, pranie ich, to wspominanie wcześniejszych czasów...