No to piszę jak obiecałam.
Dzisiejsza nocka należała do ciężkich,bo L się w nocy budziła i mówiła, żeby jej zabrać syf z łóżka czy coś w tym stylu. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że miałam problem z zaśnięciem i udało się dopiero po północy, a potem te pobudki po 2.00 i usnęłam ok 4.00. Do...