Widzę, że u mnie tak jak u Was.
Zmęczenie daje się we znaki, wyrzuty sumienia mam, że odkładam Małego do łóżeczka, żeby mieć chwilę dla siebie, wariuję z nerwów, bo Mikołaj pokasłuje albo kicha i wydaje mi się, że nie potrafię się zająć noworodkiem (mimo, że to drugie dziecko)... no w ogóle...