Ja co noc chodzę siku o 2.00, a mój mąż co noc się budzi i pyta się czy się dobrze czuje. Może to dlatego, że normalnie w nocy to tylko płacz córy mnie z łóżka potrafi wyrwać.
A mam takiego lenia, że powinni mnie z tej pracy zwolnic bo cały dzień się plątam i niby coś robię, nawet zgłosiłam...