reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
no dobra, to się biorę za te przyjemności. Obejrzymy sobie dzisiaj jakiś filmik. Póki co oglądam magazyn iKEA Family i myślę co by tu zroobić z naszym pokojem gościnno-jadalnym.
Zjadlam sobie jogurt z płatkami i siemieniem lnianym, mam nadzieję, że wreszcie mnie puści bo odkąd byłam w szpitalu przyblokowalo mnie :( Brzuszek mam jak balonik. Mąż mi proponowal kapustę kiszoną doo kompletu ale na taką jazdę chyba nie jestem gotowa.... Za to nie pogardzę herbatką z malinami, może mi zahamuje przeziębienie...

miłego wieczoru dziewczyny. Coś rzadziej tu znowu zaglądacie, dzieci absorbują chyba....
 
A ja wlasnie wrocilam do domku. Kuzynka mnie wyciagnela na zakupy do Galerii i spedzilysmy tam ponad 5h :szok: a kupilam sobie tylko blyszczyk do ust :wściekła/y: ehhh... szkoda gadac, byly jeszcze new perfumy ale nie bylam przygotowana na taki wydatek.... ale juz wiem co wyludze od mezusia :-D:tak:

Onna Ty sobie kobito usiadz spokojnie na czterech literach a nie bierz sie za zadne sprzatanie!!!!!:no:
A co do kiepskiego dnia - to chyba ta pogoda tak na nas wplywa... ja tez jestem caly czas zla, rozdrazniona, bez energii.... nie przejmuj sie... niech Ci mezus zrobi grzanca - pycha!!!!

Antila bidulko, naubieraj sie zebys nie zmarzla skoro tak zimno u Was... a jak cos to zapraszam do mnie. U mnie cieplutko- nawet kaloryferki mam pozakrecane i okno w sypialni caly czas otwarte :tak:

Alek nie poszlam na ten wyscig bo caly czas lalo!!!!
 
Dzień Dobry:happy:
Czy ta pogoda już się nigdy nie poprawi:confused:
Mam dzisiaj lenia totalnego spałam do 11, wyszłam z psem i dalej leżę. Nie wiem, czy to z powodu pogody, czy tęsknoty za M, ale nic mi się nie chce:no:
 
ja nie wiem czy to leniem nazywać Antila, może po prostu osłabiona jesteś. My z mężem leżymy od rana, w nocy kiepsko ze spaniem, wstałam o 12 żeby zrobić śniadanie i obiad.
Co do sprzątania to musze coś robić, ugotować itd. Na razie nie wychodzę z domu bo plucha straszna i tak trochę się przeziębiłąm ale walczę. Na grzańca chyba za wcześnie jeszcze, ale pożeram czosnek i herbatkę z malinami.
Namowiłąm wczoraj malżona na "Nie kłam kochanie" i znów zatęskniłam za Krakowem....
Escch, u nas wyśćig tez byl, ale podobno kolarze zastrajkowali wlasnie z powodu deszczu i zimna... Nie zazdroszczę im. Gdzie ta złota polska jesień??? Dobze że jeszcze mam liście na drzewie za oknam, potem już będe tylko czekać na nowe....

a gdzie sie reszta podziewa w taką komputerowo-telewizyjną pogode. Może "w czasie deszczu dzieci się nudzą...." i trzeba się niemi bardziej jeszcze zajmować ?
 
witajcie:-)
Antilko mnie też ta pogoda dobija, ale słyszałam, że od połowy tygodnia ma być cieplej, no zobaczymy..i u nas leniwy dzień, leżymy na kanapie i nic nam się nie chce, za oknem wieje i pada, okropność:no: wyobrażam sobie, jak Tobie samej musi być smutno:-( ale dobrze, że masz piesia, zwierzak daje tyle radości:tak:
Esch dobrze, że nabyłaś chociaż błyszczyk;-):-D a jakie perfumki wypatrzyłaś?;-) ja może pojadę w tym tygodniu na zakupy jakieś, bo muszę sobie kupić ze dwa większe grube swetry, takie jesienno- zimowe, boję się tylko, że znowu polezę nie to tych sklepów, co trzeba..:zawstydzona/y::-D
Onna i tak trzymać, wyleż się, pooglądajcie fajne filmy, musisz teraz porządnie wypocząć:tak: ja uwielbiam katalogi z Ikei i ich pomysły na wystrój wnętrz:-) i strasznie się cieszę, że mamy ten sklep praktycznie pod ręką;-)

A gdzie reszta Kobitek:confused:

My wczoraj wróciliśmy do domku po 2:szok: czyli w zasadzie to dzisiaj:laugh2: ale było strasznie fajnie i śmiesznie:-D w ogóle nie chciało mi się spać, za to dzisiaj wstałam po 12:laugh2:
miłej niedzieli:-)
 
To ja Was witam w ten pochmurny dzien!!!

Antila ja tez mam lenia... udalo mi sie tylko pseudo obiad zrobic :-D:tak:

Onna to kiedy sie do Kraq wybierasz???:-)

Alek moje ulubione Opium ale nowa nuta - wersja limitowana Poesie de China!!!! No poprostu rewelka!!!!
A gdzie to chcialas zabladzic idac na zakupy "swetrowe"???
 
Esch no właśnie nie chciałabym..:zawstydzona/y::-D ale jakoś do tych dzieciowych sklepów coraz częściej nogi same mnie prowadzą:-D a perfumy hmmmm.. muszę powąchać:tak: ja uwielbiam testować zapachy, nawet w ciąży nie bardzo mnie odrzuciło od perfum, chociaż latem używałam takich lekkich owocowych, a przydałyby się jakieś nowe na jesień- zimę..;-)
 
Esch ja nawet apetytu nie mam jakiś ten dzień do d.:angry:Podobno przyszły tydzień ma wyglądać podobnie. Oszaleć można:baffled:Moja mama używa Opium, ale tego klasycznego- ja wolę raczej lekkie zapachy.
Aluś myślę, że nic złego się nie stanie jeżeli troszkę zabłądzisz w czasie zakupów;-):-)
 
reklama
Ja dzisiaj bardzo egoistycznie za co przepraszam, ale od tygodnia "padam na pyszczek" Tatę zabrali do kliniki, zrobili ekspresowo tomografię jest drugi guz, będzie brany wycinek do badania. Jego toaleta poranna jest na dwa razy tak się męczy, saturacja mimo podawanego tlenu nie przekracza 85% jutro konsylium i będą podejmowac decyzję jak go uśpic żeby potem móc wybudzic. Proszę o kciuki...

Przygotowania do chrzcin pełną parą mimo, że mnie nie cieszą taty na pewno na nich nie będzie. Na szczęście Marta rozwija się prawidłowo i absorbuje całą naszą uwagę.

Wogóle dzisiaj nie było fajnie. Rano jak jechałam do taty dziewczyna skodą zrobiła piękny piruet przede mną na drodze. Całe szczęście uderzyła o barierkę swoją stroną a nie we mnie, przez Katowice nie możnabyło przejechac bo maraton - oczywiście żadnych objazdów zaznaczonych, jeździłam jak we mgle i jeszcze piec z centralnego nam cieknie i chyba przez to mamy zimne kaloryfery na piętrze :wściekła/y: jak to mówią jak się wali...

Pozdrowienia dla wszystkich, mam nadzieję że po chrzcinach będzie więcej czasu i lepszy humor
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry