Hej dziewczynki ja rowniez dalaczam sie do grona przyszlych mam po 30-tce. Nie powiem ze z wielkim entuzjazmem bo odkad pamietam zawsze palaowalam 3 dziecie i wszytskie przed 30-tka..... Ale los bywa przewrotny... Lecze sie od 6 lat. Ale nawet teraz kiedy moje wyniki sa OK nadal nie mam szczescia....Nadal jestem bezdzietna...
Podobnie jak alek najpierw studia- jedne drugie , praca, slub , samochod , mieszkanie... No to czas na dziecko..,,No przeciez nie ma chyba nic prostszego niz zajsc w ciaze?...,, Tak tak wlasnie myslalam...Ale to byl powazny blad. Potem zycie platalo mi inne rozne numery wiec musialam zawiesiec starania.. Teraz staram sie od ponad roku i nic...I tak starsznie zazdroszcze tym wszystkim kobitkom ktore najzwyczajniej w swiecie ,, wpadly,, ..
Maciezynstwo po 30-tce jest podobno bardziej dojrzale i pelniejsze, zwlaszcza jesli sie czeka na dziecko... Z moich wasnych odczuc i obserwacji ( moich rowiesniczek ktore urodzily po 30-tce) uwazam ze ta teoria jest jak najbardzije trafna ...
pozdrawiam