Cześć,
jestem strasznie wyczerpana i idę zaraz spać - a wcześniej zażyję kolejną dawkę antybiotyku, na którego widok już mnie skręca
I ja i mój M. niezbyt się czujemy po pierwszym dniu kuracji. W sumie zjadłam dziś od 8-24.00 dwie doxycliny i 3 rovamycyny plus dwie nystatyny. Mój M. ma jedną dawkę więcej. Przed nami jeszcze 19 dni i nie wiemy, czy nasze żołądki i wątroby dotrwają

W dodatku odebraliśmy wyniki wymazu z oczu i niestety: są zainfekowane. Jutro jadę po kolejne recepty........
Byliśmy we dwoje na spotkaniu dla przyszlych mam - cała wielka sala ciążówek i staraczek. Spotkanie trwało ponad 2 h i zrobiło na nas dobre wrażenie. Większość tych informacji już znałam, ale przydało się posłuchać. Pytania pisało się na kartce i spece na forum odpowiadali. Było tego tyle, że do mojego pytania i wielu innych już się nie dokopali. Trudno, będę już wypytywac mojego speca.
Ekipa ta odwiedza różne miasta, więc niewykluczone, że do niektórych z Was też zawita. Oprócz info od speców na spotkaniu pojawiły się mamy, które demonstrowały jak wiązać i nosić dzieci w chustach i polecały eko-pieluchy. Były też kosmetyczki i dodały parę informacji o pielęgnowaniu urody w ciąży. Na koniec odbyło się losowanie nagród i można było wygrać chustę do noszenia, pieluchy, bluzy ciążowe albo choćby kupon na bezpłatne badania - to ostatnie najbardziej bym sobie życzyła, ale - jak zwykle - fartu nie miałam.
Suri, no, na razie o staraniach nie myślę. Wczoraj były super przytualnki pożegnalne przed kuracją i od dziś znów obowiązuje nas post

Przez miesiąc mamy się leczyć, potem miesiąc odczekać i zrobić kontolne badania i dopiero zobaczymy, co i jak....:-(
Eschenbach, trzymam kciuki! Daj znać jak na kolejną delegację wybierzesz się do Łrokloł. Pomyślimy o kawce live;-)
Dagamit, za Ciebie też trzymam kciuki!
Agbar, fajnie, że wpadłaś z dobrą nowiną. To już kolejny zastrzyk nadziei dla nas!Gratuluję maluszka!
Ola, rozumiem, że zaglądasz na tamten wątek. I wierzę, że można się zżyć. Ja dobrze czułam się na Listopadówkach i wciąż bardzo kibicuję dziewczynom - ale nie udzielam się tam na forum, bo jednak nie chcę im tam zasiewać niepokoju
Nie wiem już sama, czy dziś czegoś nie ominęłam, jeśli tak, wybaczcie. Prochy połknęłam i idę spać. O 6.00 muszę obudzić M., żeby połknął swoją dawkę.
Dobranoc!!