reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej dziewczynki
witam sie z rana ,widzę,ze tu dieta netowa panuje hihi
Eschenbach dużo razy sobie obiecywałam ,że nie bede tak często zagladać na ten wątek ale sa tam dziewczyny,z którymi czuje sie blisko i przezywam z nimi powodzenia i nie powodzenia
dagamit a my to sie chyba znamy co:-)
alisa79 sama bym poszła na takie spotkanie,takie sprawy prowadzą ludzie z ambicjami więc i wiedze powinni mieć ,popytaj o wszystko co Cie dreczy

pozdrawiam Was 30 ;-)
 
reklama
Alez dzis mialam mlyn w pracy.... jutro pewnie bedzie ciag dalszy... a za chwile mykam na basenik :-)

Dagamit wyplen tylko tego dziada i do dziela!! :tak:

Ola a jak dzis nastoj??
 
Witam:-)
Wpisywalam sie tu kiedys jako staraczka po 30-ce.A teraz chcialabym powiedziec ,ze bede mama po 30-ce.A dokladniej urodze na dwa miesiace przed 33 urodzinami.
Udalo sie po 16 miesiacach staran,zupelna niespodzianka,cud prawie wielkanocny-bo wlasnie wtedy zaszlam w ciaze.Wtedy gdy stracilam juz nadzieje,na to ze bede kiedys mama.
Trzymam kciuki za wszystkie staraczki:-)
Powodzenia!
 
Dagamit wyplen tylko tego dziada i do dziela!! :tak:
Esch o niczym innym nie marzę - zaopatrzyłam apteczkę jak na wojnę we wszelkie możliwe wspomagacze witaminowe, dla męża też, więc ruszam do boju. Od jutra drugi cykl Clo. Trzymajcie kciuki.
Dziś przeżyłam załamanie w pracy - pojawiło sie na raz 5 koleżanek w widocznej ciąży. Wyskoczyłam stamtąd jak oparzona i całą drogę do domu w aucie beczałam. Uświadomołam sobie, że gdyby nie moje poronienie, to 23 czerwca zostałabym juz mamą...
 
Agbar wielkie gratulacje!!!!
JA tez zaczynam watpic ze kiedykolwiek mi sie uda.... to moze metoda ;-)

Dagamit no ja wlasnie tez sie rozryczalam przed chwila.... wrocilam od sasiadki, kotry opowiadala o ciazy drugiej sasiadki.... z jednej strony ciesze sie ze im sie udalo a z drugiej tak strasznie jest mi przykro ze ja dalej stoje w miejscu....
A przed chwila zamowilam sobie castagnus przez internet - moze cos pomoze na ta moja prl :baffled:

A gdzie sie reszta podziala??
 
Cześć,

jestem strasznie wyczerpana i idę zaraz spać - a wcześniej zażyję kolejną dawkę antybiotyku, na którego widok już mnie skręca :baffled:
I ja i mój M. niezbyt się czujemy po pierwszym dniu kuracji. W sumie zjadłam dziś od 8-24.00 dwie doxycliny i 3 rovamycyny plus dwie nystatyny. Mój M. ma jedną dawkę więcej. Przed nami jeszcze 19 dni i nie wiemy, czy nasze żołądki i wątroby dotrwają:confused: W dodatku odebraliśmy wyniki wymazu z oczu i niestety: są zainfekowane. Jutro jadę po kolejne recepty........

Byliśmy we dwoje na spotkaniu dla przyszlych mam - cała wielka sala ciążówek i staraczek. Spotkanie trwało ponad 2 h i zrobiło na nas dobre wrażenie. Większość tych informacji już znałam, ale przydało się posłuchać. Pytania pisało się na kartce i spece na forum odpowiadali. Było tego tyle, że do mojego pytania i wielu innych już się nie dokopali. Trudno, będę już wypytywac mojego speca.:nerd:
Ekipa ta odwiedza różne miasta, więc niewykluczone, że do niektórych z Was też zawita. Oprócz info od speców na spotkaniu pojawiły się mamy, które demonstrowały jak wiązać i nosić dzieci w chustach i polecały eko-pieluchy. Były też kosmetyczki i dodały parę informacji o pielęgnowaniu urody w ciąży. Na koniec odbyło się losowanie nagród i można było wygrać chustę do noszenia, pieluchy, bluzy ciążowe albo choćby kupon na bezpłatne badania - to ostatnie najbardziej bym sobie życzyła, ale - jak zwykle - fartu nie miałam.

Suri, no, na razie o staraniach nie myślę. Wczoraj były super przytualnki pożegnalne przed kuracją i od dziś znów obowiązuje nas post:baffled: Przez miesiąc mamy się leczyć, potem miesiąc odczekać i zrobić kontolne badania i dopiero zobaczymy, co i jak....:-(

Eschenbach, trzymam kciuki! Daj znać jak na kolejną delegację wybierzesz się do Łrokloł. Pomyślimy o kawce live;-)

Dagamit, za Ciebie też trzymam kciuki!

Agbar, fajnie, że wpadłaś z dobrą nowiną. To już kolejny zastrzyk nadziei dla nas!Gratuluję maluszka!

Ola, rozumiem, że zaglądasz na tamten wątek. I wierzę, że można się zżyć. Ja dobrze czułam się na Listopadówkach i wciąż bardzo kibicuję dziewczynom - ale nie udzielam się tam na forum, bo jednak nie chcę im tam zasiewać niepokoju:zawstydzona/y:

Nie wiem już sama, czy dziś czegoś nie ominęłam, jeśli tak, wybaczcie. Prochy połknęłam i idę spać. O 6.00 muszę obudzić M., żeby połknął swoją dawkę.
Dobranoc!!
 
reklama
Alisa wlasnie zerknelam za ich strone ale najblizsze spotkanie dopiero w pazdzierniku i to w Poznaniu:szok:

A do Wrocka raczej nie pojade na delegacje - to nie ten kierunek :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry