reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Oj dziewczeta, widze, ze cos nas wszystkie dolek dopadl ostatnimi czasy.:tak:
Naprawde zajscie w ciaze wydaje sie graniczyc z cudem.
A tak swoja droga, to czy nie uwazacie, ze czas najwyzszy, zeby pojawila sie jakas fasolka na naszym watku?? Chyba nie mozliwe, zeby z wszystkimi nami (lub naszymi emami) cos nie tak bylo;-)
Co do badan to faktycznie kasa idzie na nie spora, ale czego sie nie robi..........
 
reklama
Witam,
jestem tu po raz pierwszy i widzę, że jest dosyć zgrane towarzystwo - miło :-)
Ja tylko na chwile - gościnnie. W sierpniu będe obchodzić 31 urodziny i dobrze wiem, co czujecie. Obecnie jestem w 18 tc ale drogą nie była łatwa....
Staralismy się o dziecko od 3 lat - pierwszy raz udało się po jakiś 6 miesiącach ale skończyło się w 12 tc. Drugi raz rok później - koniec w 9 tc. Trzeci raz po kilku miesiącach - nadzieja zniknęła w 6 tc.
Ile przez ten czas się namęczyliśy - wieczne badania, szukanie przyczyn, testy moje i męża, badania chormonalne itp. Wszystko było dobrze - czemu się nie udawało???
Kupowałam testy ciążowe na zapas - żeby były w domu. Badania temp. testy owulacyjne stały sie codziennością a każdy pierwszy dzień @ to rozpacz.
Pewnego ranka zbiłam termometr więc przestałam bawić się w wykresy na jakiś czas. Miałam iść na histeroskopię do szpitala więc i tak stwierdziłam, że wrócę do tego po badaniu. Gdy zaczął spóźniać mi się okres aż nie mogłam w to uwierzyć - dlaczeg właśnie teraz?
Niektórzy mówią, że zafiksowanie się na ciążę, taka presja psychiczna, źle działa ale nigdy w to nie wierzylam i nadal chyba nie wierzę, ale co chcę wam wszystkim powiedzieć to 3mam kciuki za wasze starania, i myślcie pozytywnie!!!
 
Ja ostatnio dostałam zielone światełko na starania ponowne, ale jeszcze chcę z lekarzem pogadać i zdecydować czy już w tym cyklu zaczynać, czy pojechać na wakacje i dopiero wtedy. Przekonałam się że stres i nakręcanie się negatywne najbardziej chyba szkodzi, dlatego bardzo mocno staram się nie myśleć negatywnie tylko cały czas powtarzam sobie - uda się, to się musi udać.... I tego zamierzam się trzymać.

Kochana
Moze cos ominelam albo jakas glupia jestem, ale czemu teraz sie tak wstrzymujesz ze starankami ?

Dzień dobry Wszystkim!

Zaglądam teraz, bo wczoraj już nie miałam siły udzielić się na BB :(

W pracy natłok spraw, dodatkowo rano zrobiliśmy wymaz z oczu (z dwóch par oczu, bo jak szukać, to szukać) no i wyskoczyło kolejne 180 zł z portfela:baffled: Żal mi było mojego M. jak nie wiem co, bo on nienawidzi jak mu się coś przy oczach dłubie:zawstydzona/y: Dla mnie to normalka, bo codziennie paluchy z soczewkami wpycham do oczu. Więc wyszedł z tego gabinetu z oczami jak królik i potem cały dzień narzekał, że oczy bolą:no:
Dieta netowa jest jednak potrzebna - mamy bardzo suche oczy:szok:
A wynik jutro odbieram i modlę się, żeby bakcyl choć oczy nam oszczędził:dry:

Dziś jadę koczować pod gabinetem, żeby poprawił mi jedną receptę (apteka się czepiła:nerd:) i dopytać o tę nieszczęsną szczepionkę...

Wiem, już trochę przynudzam z moją sytuacją, ale chyba znów dołka załapuję... Na dodatek nie mogę jeść tego co lubię: przy doxycyclinie nie wolno pić kefirów, jogurtów, więc i mój ukochany twaróg odstawię:-( Nie wspomnę już o slodyczach, które sobie, wiadomo, już wcześniej skreśliłam:baffled: I tak sobie jestem i siedzę ;-)

Mlody niech nie marudzi. Trza sie poswiecic. TY sie nie lam kochanie - po prostu pomysl ze w najblizszych 2 miesiacach bedzie syf i tyle. Wtedy nawet jak bedzie lepiej - to tylko mila niespodzianka :-)

jestem jestem ale sama nie wiem czy duchem aby na pewno..
też mam sie nie najlepiej ostatnio ale przez to ,ze mam duzo zajec to staram sie nie mysleć za duzo chcociaz jak czytam mój wątek ciaza po poronieniu to siedze w pracy przed komputerem i nie raz musze łzy ukrywac..
do tego mam sesje, która chyba zawale i remont od roku ale chyba juz na finishu mam nadzieje
dobrze chociaz,ze z mezem i psem mi sie dobrze układa hihi;-)
Pies i maz najwazniejsi (w tej wlasnie kolejnosci):-D Po remoncie moze troche luzu przyjdzie i fasola sie zjawi ?

Oj dziewczeta, widze, ze cos nas wszystkie dolek dopadl ostatnimi czasy.:tak:
Naprawde zajscie w ciaze wydaje sie graniczyc z cudem.
A tak swoja droga, to czy nie uwazacie, ze czas najwyzszy, zeby pojawila sie jakas fasolka na naszym watku?? Chyba nie mozliwe, zeby z wszystkimi nami (lub naszymi emami) cos nie tak bylo;-)
MNie dolki nachodza ale sie z nimi od razu rozprawiam. Jak mnie moj wczoraj powiedzial ze jesli nam sie nie uda to moze sprobujemy grudniu to myslalam ze mu z prawego wyjade. Powiedzialam ze sie uda za pierwszym razem i niech nie pierdzieli glupot
Podzielam zdanie ze to prawie cud zafasolkowac. Ale wiesz co ? Cuda sie czesto zdarzaja :-) I tak, przywoluje Was do porzadku, zebyscie zaczely fasolkowac :confused:

Niektórzy mówią, że zafiksowanie się na ciążę, taka presja psychiczna, źle działa ale nigdy w to nie wierzylam i nadal chyba nie wierzę, ale co chcę wam wszystkim powiedzieć to 3mam kciuki za wasze starania, i myślcie pozytywnie!!!

Presja psychologiczna rozpierdziela wsio. W IVF jest to samo - robili badania na ten temat. Procent ciaz znacznie sie obniza przy takie presji
 
Ostatnia edycja:
ooooo, co ja widzę, Lolitka, coraz wczęsniej zaglądasz na BB, a potem ochrzaniasz, że nas nie ma 20-21! Nieładnie:-D

Ola, oczywiście, że pamiętamy! Cieszę się, że wpadłaś!

Suri, ciąża to cud, no, nam w każdym razie "wpadka" dana nie była. Ale musi być zaplanowanie i dobrze!

Riolcia, dziękuję za posta. Jesteś dowodem na to, że pozytywne myślenie się sprawdza! Trzymam mocno kciuki za spokojną ciążę i lekkie rozwiązanie:tak:
 
Ostatnia edycja:
Fakt, łatwiej złapać kontakt. Ostatnio 20-21 średnio mi pasowała :(

Dopytałam się o szczepionkę. Lepiej miesiąc jeszcze poczekać. W końcu to doszczepianie i termin jest ruchomy. Pożyjemy zobaczymy, może sobie całkiem odpuszczę....
 
No marudzil wczoraj ze sie boi wiec musialam go w pion ustawic
U mnie ok. Po prostu czekam, bez nerwow...Co ma byc to bedzie. Mysle ze sie nam uda i tyle


A Ty walczysz z badaniami - to dobrze. Oby tylko te badania nie przeslonily Ci spokoju ducha
 
reklama
Będzie, co ma być, ale się uda, Lolitka.

Ano walczę. Narysowałam sobie 50 kropek na kartce i po każdej dawce anty będę jedną skreślać. Kropka = bakteria.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry