Dzien dobry kolezanki.Nie bylo mnie kilka dni u Was a obiecalam ze napisze tez cos o nas.
Nie mam jeszcze 30dziestki ale w w styczniu juz bede miec

Mieszkam w Holandii od kilku lat.27 maja wychodze za maz,slub i wesele bedzie w Krakowie,moim rodzinnym miescie.Moj narzeczony jest holendrem,29 maja bedzie 2 lata jak jestesmy razem.Jerry ma(jeszcze) 39 lat,tzn do wrzesnia ;D
Po slubie chcemy zaczac staranka o dzidzie.........I tu zaczynaja sie problemy

Jerry jest po wazektomi,wiec bedzie musial miec przeprowadzona operacje w druga strone,jakmy to nazywamy.
W Holandii zabiek kosztuje 5 tys euro,dlatego zdecydowalismy sie zrobic to w Polsce.Zebyscie wiedzialy jak trudno znalesc lekarza ktory sie tego podejmie!!!!! Ale dzieki mojemu ginowi z Krakowa znalezlismy taka osobe.Wiec 2 dni po slubie jedziemy az do Bialegostoku.Moi rodzice smieja sie ze to oryginalny pomysl na miesiac miodowy :laugh:
(Po operacji wybieramy sie na ten prawdziwy 8) )
Chcialam sie przygotowac do ciazy,zrobic calkowity przeglad podwozia i nadwozia bo spodziewalam sie ze moge miec z tym problemy.Moj gin w PL zaszczepil mnie przeciw rozyczce ospie i cos tam jeszcze,sprawdzil prolaktyne,(mam nieregularne cykle)za wysoka.Ale juz nie mialam czasu na kolejna wizyte,musialam wraca do NL.
Tutaj zglosilam sie do lekarza rodzinnego,ktory dopiero wyda albo nie skierowanie do gina.Pokazalam wynik prolaktyny lekarce a ta otworzyla ksiazke medyczna .....no comment.
Gin rowniez stwierdzil ze prolaktyna za wysoka ale nie widzi powodow do obnizania jej.Stwierdzil ze moge miec cykle bez owu ale sprawdzi to kiedy nie bede mogla zajsc w ciaze przez kilka miesiecy.Moge rowniez miec niedrozne jajowody,poprze przebyte wczesniej operacje.Ale dopuki sie nie staramy o dzidzie to w niczym dla niego nie ma problemu.Chodze na wizyty do niego a konsultuje je z moim krakowskim ginem.Caly czas jestem w punkcie wyjscia....i krew mnie zalewa na cala sytuacje
